Nauczyciel zaprotestował przeciwko tworzeniu molochów

przez es
Odsłony: 451

Ireneusz Klimecki, radny gminy i nauczyciel wychowanie fizycznego, zaprotestował przeciwko tworzeniu szkolnych molochów w Głuchołazach.

Jego oburzenie spotęgował fakt, iż podczas ostatniej komisji oświaty podana została informacja, że w hali GOSiR-u może jednocześnie ćwiczyć 6 klas uczniów. I. Klimecki przypomniał, że zanim wybudowano ten obiekt, przez 30 lat pracował w urągających warunkach i nie zamierza teraz spokojnie patrzeć na to, jak w XXI wieku tłoczy się uczniów do dwóch szkół podstawowych w mieście, podczas gdy są przestronne budynki obecnych gimnazjów i można je wykorzystać. Hala GOSiR-u ma 3 sektory i już teraz, kiedy ćwiczą tam 3 klasy, warunki nie są komfortowe. Uczniowie żalą się, że nie mogą zagrać na dużym boisku, a nauczyciele mają problem z wydawaniem poleceń, ponieważ sala ma bardzo złą akustykę. Planowano nawet oddzielić sektory kotarami, aby ułatwić prowadzenie zajęć.

Innego zdania jest dyrektor PSP nr 1 w Głuchołazach, któremu najwyraźniej mocno zależy, by zmieścić w swojej szkole jak najwięcej uczniów. P. Kędroń oznajmił, iż to urzędnicy z kuratorium oszacowali pojemność sali GOSiR-u i stwierdzili, że może tam ćwiczyć jednocześnie 6 klas.

Argument dawnego radnego od razu skrytykował radny I. Klimecki. Oświadczył, iż równie dobrze dyrektor „jedynki” mógłby prowadzić lekcje informatyki jednocześnie w trzech klasach albo zarządzić, by na lekcje języka polskiego też zebrać trzy klasy w jednym pomieszczeniu. Na zakończenie I. Klimecki nazwał ograniczanie się do dwóch szkół w mieście absurdem i wyraził nadzieję, iż dobro dzieci w końcu zostanie wzięte pod uwagę, a władze gminy zrozumieją, że w sytuacji, kiedy są warunki do godziwej pracy, złem jest rezygnowanie z nich w imię jakichś pseudoidei.