„Wodociągi” wywierają presję

Odsłony: 1854

{jcomments on}„Wodociągi” wywierają presję

Oto jak postępuje monopolista na rynku! Doskonały tego przykład mamy w głuchołaskich „Wodociągach”. Przyszły odbiorca ich usług nie posiada żadnych praw, a jedynie obowiązki. Przekonali się o tym mieszkańcy Gierałcic. 27 lutego skierowali do spółki pismo z prośbą o doprecyzowanie aneksu umowy o podłączenie do sieci kanalizacyjnej. Aneksy te są niejasne, nie zawierają istotnych informacji dotyczących przedmiotu umowy, jak choćby długość przyłącza. Kwota do zapłaty zaś wyliczona została z dokładnością do jednego grosza. Mało tego, spółka zostawiła sobie jeszcze furtkę, że jeśli koszty te okażą się wyższe, odbiorca uiści tę nadwyżkę w drugiej racie. Firma jest zatem zabezpieczona z każdej strony! A co może mieszkaniec zawierający z nią umowę? Nic!

„Wodociągi” raczyły odpowiedzieć na pismo gierałciczan po trzech tygodniach, ale jak zwykle na zasadzie „my o chlebie, a oni o niebie”, a w tym wypadku nawet o piekle. Żadnej informacji o przewidywanej zmianie aneksu i odniesienia się do kwestii poruszanych w piśmie. Zamiast tego wywieranie presji i przymuszanie do podpisu aneksu w terminie krótszym niż 14 dni. Jakby spółka nie pamiętała, że sama działa przewlekle i do dzisiaj nie odpowiedziała jeszcze na pismo mieszkańca Burgrabic, a mija już czwarty miesiąc. Zastraszanie też nie jest niczym nowym. Już wcześniej takie oto "zachętki" można było przeczytać w pismach do mieszkańców zwlekających z podpisaniem nieszczęsnych aneksów: „Brak podpisanego aneksu w w/w terminie będzie oznaczało rezygnację z dofinansowania do budowy przyłącza kanalizacji sanitarnej i wykonanie go własnym staraniem i na własny koszt”. Najlepsze jednak jest to, że mieszkaniec, który nie zareagował na ten przymus, dofinansowania nie stracił. Żenujące, że spółka niczego się nie uczy i nie reaguje na uwagi drugiej strony umowy. A wydawałoby się, że w umowie obie strony są równe. Wniosek nasuwa się jeden: Albo „Wodociągi” czują się równiejsze, albo grunt pali im się pod nogami i każda metoda jest dobra, by osiągnąć cel. Miejmy nadzieję, że ktoś się w końcu opamięta i zaprowadzi w tej gminie pożądany ład.