Niepotrzebne biblioteki

Odsłony: 1432

{jcomments on}Niepotrzebne biblioteki

Czy można się dziwić, że nasi samorządowcy wojewódzcy zamykają 7 prowadzonych przez województwo bibliotek?


W naszym społeczeństwie maleje zainteresowanie literaturą. Jak już pisaliśmy, aż 61 % Polaków nie przeczytało w ciągu ostatniego roku ani jednej książki - tak wynika z badań przeprowadzonych przez Bibliotekę Narodową we współpracy z TNS Polska. Prawie 40 % przeczytało zaledwie jedną książkę w roku. Takie podejście społeczeństwa do czytelnictwa przynosi namacalne skutki. Po pierwsze wzrasta liczba dorosłych Polaków, którzy mają problemy z poprawnym wyrażeniem swoich myśli. Po drugie młode pokolenie nienawykłe ani do czytania, ani do słuchania ma coraz większe problemy z zadaniami, gdzie trzeba wykorzystać swoją wyobraźnię.

Sytuację taką obserwują nauczyciele w szkole, a także rodzice w domu. Jeśli tylko  zakład energetyczny wyłączy prąd lub zepsują się telewizor czy komputer, nasze pociechy masowo się nudzą. Kiedyś naturalnym zajęciem było wymyślanie atrakcyjnych zabaw i zajęć w czasie wolnym. Teraz wszystko robi za nas Internet lub TV. To one organizują czas wolny dzieci. Biblioteki zaś świecą pustkami. Wzór powinien iść od góry, ale skoro nie czytają dorośli, nawet z wyższym wykształceniem, trudno się dziwić dzieciom. Z pewnością sytuacji nie zmieni na lepsze zamykanie bibliotek. Trudny dostęp do książki jeszcze bardziej obniży poziom czytelnictwa i zuboży ofertę spędzania czasu wolnego. Co zrobić jednak, gdy zamykanie najprawdopodobniej weszło już w nawyk naszym władzom.