To na szczęście nie było czekanie na Godota

Odsłony: 1185

{jcomments on}To na szczęście nie było czekanie na Godota

Głuchołaska publiczność przeżyła wczoraj „chwile grozy”. O godzinie 20.30 miłośnicy teatru zgromadzeni w Centrum Kultury w Głuchołazach oczekiwali na przedstawienie pt. „Scenariusz dla trzech aktorów” B. Schaeffera. Wszystko zaczęło się obiecująco, trzech wyśmienitych aktorów: Mikołaj Grabowski, Andrzej Grabowski i Jan Peszek pojawiło się na scenie. Niestety po wypowiedzeniu krótkich kwestii aktorzy zniknęli za kulisami. Widzowie czekali cierpliwie 5 minut, po kolejnych 5 zaczęli się niecierpliwić, ktoś stwierdził, że na pewno któryś z aktorów zasłabł, że potrzebny będzie lekarz. Ktoś inny – „na pewno im nie zapłacili i spektakl odwołają”. Ludzie próbowali wywołać artystów brawami, co niestety nie zadziałało. Wreszcie pojawił się dyrektor CK, który pośpieszenie zniknął za sceną. Po kolejnych 5 minutach wyszedł, coś powiedział do widzów w pierwszych rzędach i przedstawienie wreszcie się rozpoczęło.
Aktorzy jak zwykle zagrali koncertowo a o sztuce nie trzeba pisać bo wiadomo, że rewelacyjna.
Może ktoś wie i zaspokoi potworną ciekawość autorki tego tekstu – „o co poszło?”

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Komentarze

  • Brak komentarzy