Szkoły stowarzyszeniowe czekają na przebudzenie w gminie

Odsłony: 1799

{jcomments on}Szkoły stowarzyszeniowe czekają na przebudzenie w gminie

Pomimo stwierdzenia burmistrza Głuchołaz (dla Radia Opole), że „jeżeli szkoła realizuje ten sam program, jeżeli to szkoła publiczna, to czy stoi z jednej strony rzeki, czy z drugiej strony rzeki, to jest to ten sam rodzaj szkoły”, Stowarzyszenie Edukacyjne Przyjazna Szkoła z Gierałcic nadal stoi na stanowisku, że szkoły stowarzyszeniowe otrzymują zaniżoną dotację na prowadzenie szkoły.

W projekcie uchwały na marcową sesję, w sprawie ustalenia trybu udzielania i rozliczania dotacji dla publicznych szkół i przedszkoli, czytamy: „Organ prowadzący publiczną szkołę, otrzymuje na każdego ucznia dotację w kwocie równej wydatkom bieżącym przewidzianym na jednego ucznia w szkołach tego samego typu i rodzaju prowadzonych przez Gminę Głuchołazy”. Zapis ten zgodny jest oczywiście z art. 80 ustawy o systemie oświaty, co już napawa optymizmem. Trzeba by jeszcze osiągnąć porozumienie w kwestii interpretacji pojęć „typ i rodzaj szkoły”. Konieczne jest tutaj znalezienie wiarygodnej definicji. A taką podano na przykład w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego:

„W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego rozróżnienia szkoły zarówno z uwagi na typ, jak i na rodzaj należy dokonywać mając na względzie cel przepisu stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia, w którym ustawodawca odwołuje się do tych pojęć.

Skoro istota rozpoznawanej sprawy dotyczy sposobu i wysokości ustalenia dotacji dla szkoły niepublicznej, o której mowa w art. 90 ust. 3 cyt. ustawy, to pojęcie "rodzaj szkoły" użyte w tym przepisie należy wykładać na potrzeby omawianego przepisu. Zatem pojęcie "rodzaj szkoły" należy wykładać w kontekście wydatków bieżących, o których stanowi art. 90 ust. 3 cyt. ustawy, skoro ustawodawca w przepisie tym uzależnia przyznanie dotacji dla szkół niepublicznych w odniesieniu do wydatków bieżących ustalonych w budżecie odpowiednio danej gminy lub powiatu ponoszonych w szkołach publicznych tego samego typu i rodzaju”.(II GSK 333/07 z 28.01.2008)

Wydatki bieżące są wyższe w szkołach wiejskich, gdyż oddziały są mniej liczne, a nie powoduje to zmniejszenia nakładów na kształcenie (wynagrodzenia, koszt utrzymania budynku, wydatki na pomoce dydaktyczne itp.). Potwierdzają to też wagi określone w załączniku do rozporządzenia ministra. Dla szkół wiejskich państwo dodaje współczynniki P1 i R, zaś szkoły miejskie są ich pozbawione.

Pozostaje zatem czekać, aż, podobnie jak to było ze środkami na uczniów niepełnosprawnych, nasza gmina przebudzi się i zaakceptuje fakt, że szkołom stowarzyszeniowym przysługuje dofinansowanie liczone według średnich wydatków na ucznia tylko szkół wiejskich, a nie jak dotychczas wiejskich i miejskich.