Znasz-li przepompownie sedesowe?

Odsłony: 4935

{jcomments on}Znasz-li przepompownie sedesowe?

Nawet podczas najbardziej poważnego spotkania z przedstawicielami władz można usłyszeć coś, co nie dość, że wprawia w zdumienie, to jeszcze potrafi rozbawić. Otóż podczas dyskusji o zasadności obarczania mieszkańców wsi kosztami budowy przepompowni ściekowych pojawiła się informacja, że istnieją różne przepompownie, w tym przepompownia sedesowa, która z pewnością nie powinna być finansowana przez przedsiębiorstwo wodno-kanalizacyjne. Autorem odkrycia był nie kto inny, ale wiceprezes „Wodociągów”, który w ten sposób dowodził, iż w ustawie o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę do urządzeń kanalizacyjnych zalicza się tylko przepompownie stanowiące element sieci.

 

 No cóż, ustawa rzeczywiście zakłada, że każdy wie, czym jest przepompownia ścieków, i nie pomyli jej z przepompownią sedesową. Mało tego! W ustawie nie wspomina się też o innych elementach wyposażenia łazienki. Weźmy dla przykładu korek do wanny! Dwadzieścia jeden stron ustawy i nigdzie słowa o tym, kto powinien ponosić koszty zakupu wspomnianego korka. Czy owa zatyczka wanny jest jeszcze elementem wewnętrznej instalacji kanalizacyjnej, przyłącza czy może już urządzeniem kanalizacyjnym? Czyżby znaczyło to, że ustawa jest wadliwa, bo nie uwzględnia ani kwalifikacji przepompowni sedesowej, ani korka do wanny? Czy może my zapominamy, czym jest ustawa i jakiej treści się po niej spodziewać.

 Niemniej jednak sam fakt istnienia przepompowni w sedesie jest zjawiskiem ciekawym i wartym rozważenia szczególnie dla osób wyposażających swe łazienki oraz tych, które do tej pory miały problem z obiegiem grawitacyjnym, gdyż ich sedesy znajdowały się na przykład w piwnicy. Laurence Sterne już w XVIII w. w „Podróży sentymentalnej przez Francję i Włochy” dowodził, że rozmowy z ludźmi są bardziej kształcące niż czytanie książek, a ja to dziś po części potwierdzam. Dotąd żyłam w niewiedzy, bo w żadnej z lektur nie znalazłam wzmianki o przepompowni sedesowej, podczas gdy jedna rozmowa w  gronie osób związanych z kanalizacją od razu uzupełniła braki w mej edukacji.

 A Państwo, czy znacie-li przepompownie sedesowe, a może korzystacie-li z nich? Ciekawa jestem, na ile informacje o nowych produktach z branży sanitarnej docierają do Państwa i jak często decydujecie się Państwo na ich zakup, mimo że w ustawie o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę brak jakiejkolwiek informacji o tym, do jakiego rodzaju elementów kanalizacyjnych je zaliczyć. (foto: Jarlhelm)