Prezent nad prezentami

Odsłony: 1169

{jcomments on}Prezent nad prezentami

Podczas ostatniego spotkania negocjacyjnego w sprawie kanalizacji wsi często pojawiało się pytanie dotyczące podstawy prawnej, według której naliczane są koszty za podłączenia nieruchomości do sieci kanalizacyjnej.  Nie ma w tym nic dziwnego, bo ten problem stał się przecież zarzewiem konfliktu między spółką a mieszkańcami wsi. Jak się też można było spodziewać, przedstawiciele „Wodociągów” nadal unikali bezpośredniej odpowiedzi na to pytanie, ale w trakcie spotkania wręczyli stronie społecznej teczkę, w której miało być wszystko. Aktu wręczenia dokonał sam prezes, który z uśmiechem na twarzy nazwał niniejszy plastikowy segregator prezentem i przekazał drugiej stronie z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku.

Mogłoby się wydawać, szczególnie osobom, które nie zajrzały do środka, że w teczce znajdują się dokumenty uzasadniające stanowisko spółki. Jakie było zdziwienie, gdy okazało się, że jest zupełnie na odwrót. Jakimś dziwnym trafem do segregatora trafiła na przykład DECYZJA Nr RKR- 44 /2011 PREZESA URZĘDU OCHRONY KONKURENCJI I KONSUMENTÓW, w której czytamy: „Tak więc - mając na uwadze powyższe przepisy – w ocenie Prezesa Urzędu, przyłącze kanalizacyjne to w przypadku braku studzienki kanalizacyjnej na terenie nieruchomości odcinek od instalacji wewnętrznej w budynku do granicy nieruchomości gruntowej odbiorcy. Jest to przypadek dłuższego przyłącza. Gdy natomiast istnieje studzienka kanalizacyjna na terenie nieruchomości gruntowej odbiorcy – tak jak ma to miejsce na terenie działania MPWiK – przyłącze kanalizacyjne to odcinek od instalacji wewnętrznej w budynku do punktu za pierwszą studzienką kanalizacyjną licząc od strony budynku. Jest to krótsze przyłącze” albo "Mając powyższe na uwadze - w ocenie Prezesa Urzędu – założenie, zgodnie z którym ubiegający się o przyłączenie do sieci kanalizacyjnej winien wykonywać na własny koszt odcinek przewodu od pierwszej studzienki kanalizacyjnej licząc od strony budynku do miejsca włączenia do sieci kanalizacyjnej na własny koszt, jako fragment przyłącza nie znajduje uzasadnienia w obowiązujących przepisach prawnych".

Znalazło się tam jeszcze 20 innych dokumentów, w tym ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę, rozporządzenia ministrów, interpelacje poselskie, a nawet skarga mieszkańców Gierałcic i odpowiedź na nią. Czym kierowała się osoba kompletująca dokumenty, nie sposób dociec. Prawdopodobnie albo robiła to w nocy przy wyłączonym świetle, albo pomyliła teczki, albo bardzo zależało jej na ilości dokumentów, wobec czego zrezygnowała z ich jakości. W sumie prezent jest trafiony, bo gdyby strona społeczna chciała się darczyńcy zrewanżować, wystarczy, że przełoży kartki do innego koloru segregatora i podarunek gotowy. Zawsze też pozostanie jeszcze plastikowa teczka, całkiem nowa i w modnym niebieskim odcieniu. Pięć złotych też pieszo nie chodzi.