Dla ludzi czy dla gminy?

Odsłony: 1511

{jcomments on}Dla ludzi czy dla gminy?

Już po raz drugi przychodzi nam wychwalać nyski EKOM. Można powiedzieć, że po wygraniu przetargu na wywóz śmieci spółka komunalna dostała wiatru w żagle. Od razu zabrała się do pracy i jeszcze w tym tygodniu rozpocznie wymianę pojemników na śmieci.

EKOM najwyraźniej wychodzi naprzeciw oczekiwaniom ludzi, bo deklaruje bardzo dogodne warunki współpracy z mieszkańcami. Nie ma limitów śmieci i każdy może otrzymać dodatkowe worki. Oprócz tego za darmo będzie można wywozić gruz i zbędne przedmioty o dużych rozmiarach, jak na przykład meble, sprzęt AGD. Wszystkie te usługi będą kosztowały mieszkańca tylko 8 zł, w przypadku sortowania śmieci. Oczywiste w Nysie są także ulgi rodzinne: trzecie dziecko w rodzinie i każde następne jest zwolnione z opłat.

W Głuchołazach nic jeszcze nie wiadomo o przetargu, a więc niczego nie możemy być pewni. Widać jednak, że władze gminy od razu zaczęły rzucać ludziom kłody pod nogi. Mamy o 5 zł wyższą stawkę za sortowane śmieci, wprowadzono limity na odpady, ulga na trzecie dziecko wynosi tylko 50% kwoty dorosłego.

 Jeśli tak dalej pójdzie, ludzie nadal składować będą śmieci w lasach. Cóż nam z ustawy, która służyć ma gminie, a nie mieszkańcom? Wszystko przecież wskazuje na to, że  w Głuchołazach szuka się tylko okazji, by za każdą usługę wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy z kieszeni mieszkańca. Bardzo dziwi też postawa naszych radnych, którzy nie dbają o nasze interesy, tylko patrzą na sprawy przez pryzmat dochodów gminy. Najwidoczniej zapomnieli, że władza powinna pełnić funkcję służebną, a więc powinny SŁUŻYĆ innym. Przede wszystkim innym, potem sztucznym bezosobowym tworom nazywanym gminą, a na końcu, albo i nie, sobie. Najwyraźniej ta hierarchia wartości została u nas zaburzona, a może nawet odwrócona.

Poczekajmy jednak do czasu rozstrzygnięcia przetargu, być może przyjdzie czas na refleksję i opamiętanie. Uchwałę zawsze można zmienić, tylko trzeba chcieć i wiedzieć, po co się to robi.