Coś tu nie gra

Odsłony: 1229

{jcomments on}Coś tu nie gra

Przetarg na wywóz śmieci w gminie Głuchołazy ciągle jeszcze nie został rozstrzygnięty. Powód tego stanu rzeczy jest zaskakujący: gmina czekała na zmianę ustawy o utrzymaniu czystości i porządku przez Sejm. O dziwo, inne gminy nie czekały i dawno już wyłoniły odbiorców śmieci. Nie można nie zauważyć, że opóźnienie służy gminie. Śmieci będą odbierane po staremu, a pieniądze płacone po nowemu zgodnie ze złożoną deklaracją. Może się zatem okazać, że za tę samą usługę zapłacimy dwa razy więcej, a może trzy lub cztery. Okres przejściowy będzie trwał na pewno przez lipiec, ale już pojawiła się informacja, że może zostać przedłużony. Według głuchołaskiego urzędnika udzielającego informacji pod numerem infolinii nadwyżka pieniędzy zebrana w okresie przejściowym od właścicieli nieruchomości na podstawie złożonych wcześniej deklaracji wpłynie w przyszłości na obniżkę stawek za wywóz śmieci. Wszystko to pięknie brzmi, ale raczej nie napawa optymizmem. Znów w naszej gminie nie działa się zgodnie z zasadami. Miał był przetarg, do tej pory go nie ma, ale nie przeszkadza to, by sięgać po pieniądze mieszkańców. Jakoś nie widać równości w traktowaniu obu stron umowy. Skoro wszystko zostaje po staremu, płacić też należy po staremu, a skoro miało się płacić po nowemu, należało zdążyć z przetargiem. Kiedy wreszcie zaczniemy funkcjonować normalnie?

Na koniec dodam, że o przetarg na wywóz śmieci w naszej gminie nie ubiega zbyt wielu chętnych. Są tylko dwie firmy: głuchołaski Komunalnik i nyski Komunalnik, który w Nysie przegrał z Ekomem. Konkurencja służy mieszkańcom, bo może wpłynąć na obniżkę cen. Dobrze zatem, że jest chociaż ta jedna firma z zewnątrz, bo można spodziewać się walki o klienta właśnie poprzez obniżenie kosztów. Gdybyśmy zdali się na monopolistę, pewnie byłoby tak jak w okresie przejściowym: usługi po staremu, ceny po nowemu.