Nasze głuchołaskie dworce

Odsłony: 1990

{jcomments on}Nasze głuchołaskie dworce

Były czasy, że Głuchołazy były znanym uzdrowiskiem i wyglądały jak uzdrowisko. Śpieszyli tu turyści i kuracjusze z całego kraju. Dziś po tej świetności pozostały tylko wspomnienia i widokówki. Owszem, pojawił się pomysł, aby znów w centrum Głuchołaz zatrzymywały się pociągi, ale czy tak się stanie, trudno powiedzieć. Od lat nasi samorządowcy zabiegają o taką możliwość, ale jak zwykle na wszystko brakuje pieniędzy. A przecież wiadomo, że na takich dworcu, jak mamy w centrum Głuchołaz, żaden turysta nie wysiądzie. W pociągu ma większe wygody, a i miasto z okien pociągów wygląda dużo lepiej.

 Starsi mieszkańcy z pewnością pamiętają, że w naszym mieście pociągi zatrzymywały się kiedyś aż na trzech stacjach PKP. Sprawdźmy, jak się mają dziś te obiekty.

W Głuchołazach Zdroju dworzec został całkowicie zburzony. Pozostał tylko niezagospodarowany teren i wszechobecne chaszcze. One jednak mniej rażą, niż to, co widzimy na kolejnej stacji.

Najgorszy stan przedstawia dworzec Głuchołazy Miasto. Trudno nie zauważyć popadającego w ruinę budynku i ogromnej sterty śmieci. Do tego niezbyt wyszukane graffiti, które rozciąga się nawet na budynek z sanitariatami. Całość z pewnością nadałaby się jako tło do filmów z okresu II wojny światowej, ale nijak nie pasuje do naszego XXI wieku.

Najlepiej zachowany jest dworzec Głuchołazy Główne. Perony zostały posprzątane, są kosze na śmieci i dobrze utrzymane przejście podziemne na perony. Oczywiście pozostało zabytkowe wyposażenie, brukowane chodniki, ale całość  nie razi w oczy jak w przypadku dworca w centrum Głuchołaz. Sporym mankamentem jest jednak fatalna, zniszczona droga dojazdowa. Stacja główna leży właściwie poza miastem i stąd nasuwa się tez pytanie, czy ktoś miałby potrzebę tu wysiadać.

Skomentuj

Komentuj jako gość

0

Komentarze

  • Brak komentarzy