Przez zaskoczenie

Odsłony: 1288

{jcomments on}Przez zaskoczenie

Wiele mówiące świadectwo o sposobach działania spółki „Wodociągi” przedstawił na zebraniu w Burgrabicach jeden z mieszkańców. Zamieszczamy ją jako ciekawostkę i przestrogę dla przyszłych i obecnych klientów spółki.

Mieszkaniec: Tutaj została ta sprawa ruszona tej głównej linii(...), głównej sieci, co będzie przechodzić przez prywatna posesję. Wiecie, jak to „Wodociągi załatwiają? Zaskoczeniem.

Córka dostała wezwanie do biura notarialnego i mówi do mnie: „Tato, mam wezwanie do notariusza do Głuchołaz”(...).

Był prezes, przygania mnie, a ja pytam, po cośmy tu przyjechali. „Podpisać akt notarialny”. „A jaki? Z kim? Kto uzgadniał z kim?” „Wejdziecie do środka, to państwo się dowiecie”. Weszliśmy do rejenta, pani notariusz odczytała całą klauzulę, co było uzgodnione miedzy prezesem a notariuszem, a nie z nami jako stroną.

Wiceprezes „Wodociągów”: Ok. Mogę wejść w słowo?

M: Nie skończyłem.

W: Pan kłamie. Nie mówi pan prawdy.

M: Przysięgam, że mówię prawdę.

W: Krzywoprzysięstwo pan składa.

M: Artykuł 247 kodeksu karnego jest mi znany.

W: Proszę pana, załącznikiem do aktu notarialnego jest umowa i notatka z negocjacji, z rozmów.

M: Kto z kim negocjował?

W: Z właścicielem nieruchomości.

M: Kiedy?

W: Jest data.

M: Tylko tyle, że myśmy się tak z tym ugodzili, że w zamian za to, że idzie ta sieć główna (...), przystaliśmy na to, że ten przyłącz został wykonany w zamian za to. Ale „Wodociągi” działają z zaskoczenia. Uważajcie na to.

Nieładnie, że wiceprezes posądza mieszkańców o mówienie nieprawdy, tym bardziej, że relacja uczestnika zdarzeń wydaje się prawdziwa. Spółka „Wodociągi” od początku prowadzenia inwestycji w naszej gminie działa skrycie, nie informując o istotnych sprawach tych, których bezpośrednio one dotyczą. Milczy na temat odszkodowań dla właścicieli posesji, przez długi czas nie informuje o sposobie naliczania kosztów za podłączanie budynków, daje do podpisu pisma w jednym egzemplarzu, nie wyjaśniając, co jest ich  treścią.

W opisanej wcześniej sprawie dziwi nas także fakt, że spółka zapragnęła sformalizować umowę z mieszkańcem u notariusza.  Co nią kierowało, nie wiadomo, gdyż jak stwierdził na tym samym zebraniu wiceprezes „Wodociągów”, wszelkie akty notarialne są zbyteczne: „Umieszczamy tę sieć na podstawie zawartych uzgodnień”. Dopytywany szczegółowo wyjaśnił, że wystarczy tylko podpisać, że mieszkaniec wyraża zgodę na umieszczenie sieci na jego posesji i nie potrzeba żadnych dodatkowych dokumentów. Trochę to dziwne, ale skoro tak mówi wiceprezes spółki, pewnie wie lepiej. Miejmy nadzieję, że wie lepiej.