Jak zapełnić kartkę papieru?

Odsłony: 1223

{jcomments on}Jak zapełnić kartkę papieru?

To pewnie najważniejsze pytanie, które nurtuje pracowników spółki „Wodociągi” od momentu, gdy zobaczą na swym biurku urzędowe pismo, aż do chwili udzielenia na nie odpowiedzi. Nic też dziwnego, że desperacja urzędników zwiększa się, kiedy nieodwołalnie zbliża się termin zredagowania owego listu. Najprawdopodobniej właśnie wtedy powstaje pseudourzędowa twórczość zbliżona do tej, którą otrzymało pięćdziesięciu mieszkańców wsi przypominających po raz kolejny „Wodociągom”, że przy naliczaniu kosztów za kanalizację należy opierać się na ustawie o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę. Polecamy lekturę pisma oraz znajdujący się poniżej komentarz.

 

„Szanowni Państwo.

W odpowiedzi na Państwa pismo z dnia 19 września 2013 r., (data wpływu do Spółki 20  września 2013 r.) informujemy, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał Postanowienie Nr 1 o wszczęciu postępowania antymonopolowego w dniu 25 lipca 2013 r. Postanowienie to nie stanowi rozstrzygnięcia merytorycznego kończącego postępowanie w sprawie praktyk ograniczających konkurencję.

Na spotkaniu w Gierałcicach w dniu 12 czerwca 2013 r. ustalono, że wszyscy mieszkańcy zapłacą określone w aneksie kwoty Spółce „Wodociągi” sp. z o.o. w Głuchołazach, a jeżeli prawomocna decyzja potwierdzi  stanowisko mieszkańców,  że przyłączem kanalizacyjnym jest tylko odcinek od budynku do pierwszej studzienki, Spółka zwróci mieszkańcom poniesione przez nich nakłady na budowę odcinków nie będących przyłączem kanalizacyjnym.

W związku z powyższym Spółka nie może na dzień dzisiejszy spełnić żądań zawartych

w Państwa piśmie.”

Pragniemy zauważyć, że pismo, jak zwykle, nie wnosi nic nowego do sprawy, a zawarta w nim treść nie jest żadną odpowiedzią. W pierwszym akapicie zostało napisane to samo, co znalazło się w piśmie mieszkańców, a w drugim podano informację, która nie dość że znana mieszkańcom, to jeszcze nie jest żadnym argumentem w sprawie. Ustalenia zostały poczynione w czasie, gdy władze gminy mogły się jeszcze łudzić, że spółka „Wodociągi” postępuje zgodnie z prawem. Teraz po postawieniu jej zarzutów przez UOKiK jest już pewne, że komunalna firma nie stosuje się do przepisów zawartych w ustawie.

Normalną reakcją byłoby więc podjęcie kroków zmierzających do naprawienia błędów, a nie przeciąganie sprawy w czasie. Tymczasem każe się ludziom czekać na prawomocną decyzję i nadal płacić za urządzenia, które powinny finansować „Wodociągi”.

Po raz kolejny zauważamy, że jest to niesprawiedliwe i niemoralne. Jeśli zwyczajni ludzie mają ponosić takie ofiary, to w ramach solidarności proponujemy zawiesić pensje wszystkich osób odpowiedzialnych za ten bałagan do czasu prawomocnej decyzji w kwestii kanalizacyjnej, a pozyskanymi pieniędzmi kredytować wpłaty najuboższych mieszkańców. Skoro ktoś zawinił, niech poczuwa się do naprawienia błędu, a nie zrzuca całego ciężaru na barki innych. W głowie się nie mieści, że można tak postępować. „Człowiek – to brzmi dumnie” – napisał Gorki, a jednak patrząc na to, co dzieje się w Głuchołazach, nie sposób odczytać tych słów inaczej jak tylko z ironią.

Pismo „Wodociągów” zostało zacytowane, a zatem redakcja nie ponosi odpowiedzialności za błędy w zapisie, ale dziwi się jedynie, że przez miesiąc formułowana odpowiedź została podpisana bez żadnych zastrzeżeń.