Niesłusznie płaciliśmy za parkingi?

przez JW
Odsłony: 363

Pisaliśmy już o tym, że są podstawy ku temu, by uważać, że niektóre z głuchołaskich parkingów od samego początku,

czyli od 2010 roku, nie spełniały warunków, by pobierać na nich opłaty.

Ustawa o drogach publicznych wyraźnie wskazuje, że opłaty parkingowe można pobierać tylko na drogach publicznych. Tymczasem ani parking naprzeciwko Banku Spółdzielczego w Głuchołazach, ani przy targowisku nad Białką, ani naprzeciwko „Kratera” nie ma nic wspólnego z drogą publiczną. Przez żadną z wymienionych działek nie przebiega droga publiczna, a Rada Miejska nigdy nie podjęła uchwały, by zaliczyć je do dróg publicznych. Wniosek nasuwa się sam: chyba płaciliśmy za frajer. I ci, którzy kupowali bilety parkingowe, i ci, którzy płacili mandaty za ich nie wykupienie.

J. Wanicki i J. Wojnarowski skierowali skargę na zapisy uchwały Rady Miejskiej w Głuchołazach z dnia 30 czerwca 2010 r. Nr XLVII/395/10 w przedmiocie ustalenia strefy płatnego parkowania oraz wysokości i sposobu pobierania opłat za parkowanie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Sąd w wyroku z 20 września 2018 r. stwierdza nieważność zaskarżonej uchwały w części, w której mówi ona o parkingach:

o) parking na zapleczu budynków przy ul. Korfantego z wjazdem od ul. Prymasa Stefana Wyszyńskiego,

p) parking usytuowany pomiędzy skrzyżowaniami drogi krajowej nr 40 z ulicami: Ligonia i Korfantego z wjazdem od drogi krajowej.

2)strefa B - obejmująca parking przy ul Moniuszki oraz parking z wjazdem od drogi krajowej nr 40.

Wyrok jest jeszcze nieprawomocny

Stwierdzenie przez Sąd nieważność aktu prawnego jest skutkiem najdalej idącym dla badanego aktu, powoduje uchylenie go z tzw. skutkiem ex tunc, tj. od dnia wydania decyzji, (co oznacza, że akt zostaje właściwie uznany za nigdy niewydany).