"Wodociągi" kontra mieszkańcy wsi

Odsłony: 1956

{jcomments on}"Wodociągi" kontra mieszkańcy wsi

Jak już wcześniej informowaliśmy, nie udało się spółce "Wodociągi" przekonać mieszkańców dwóch ostatnich miejscowości, Sławniowic i Gierałcic, do podpisania aneksów umów o podłączenie do sieci kanalizacyjnej. Zbyt wiele jest w tej sprawie niejasności, by ludzie mogli bezgranicznie zaufać słowom prezesa firmy czy wspierającego go burmistrza gminy. Najwyraźniej potrzeba tu szczerej i rzeczowej rozmowy, a do takiej "Wodociągi" nie dążą. Do tej pory działały, bazując na niewiedzy mieszkańców, którzy w dobrej wierze i w pełnym zaufaniu podpisywali aneksy, nie bardzo nawet wiedząc, o co w nich chodzi.

Realizując tak wielką inwestycję i przystępując do programu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, należało zorganizować spotkania informacyjne dla mieszkańców i przedstawić im aktualne przepisy prawne, założenia programu, omówić sposób finansowania itp. Od samego początku w kontaktach spółki z klientami brakowało właśnie tego elementu. Pracownicy "Wodociągów" przyjeżdżali, by podpisywać aneksy, ignorując potrzebę informowania i też negocjowania z druga stroną umowy. Efektem takiego postępowania jest dzisiaj to, że mieszkańcy Gierałcic, skorzystali z pomocy kancelarii prawnej i wystąpili z pismem do "Wodociągów" o doprecyzowanie i zmianę aneksu umowy. Domagają się między innymi określenia długości przyłącza, miejsca jego początku i zakończenia, wyszczególnienia ilości studzienek kanalizacyjnych, a przede wszystkim naliczania kosztów przyłączenia zgodnie z obowiązującą ustawą. Informacje te powinny być napisane czarno na białym, tym bardziej jeśli, jak twierdzi spółka, wszystko jest zgodne z prawem. Mieszkańcy liczą na szybką odpowiedź firmy "Wodociągi", która, jeśli będzie zadowalająca, zakończy spór. W przeciwnym razie kolejnym krokiem będzie żądanie dopisania do aneksu deklaracji burmistrza Głuchołaz, który na rozprowadzanych po wsiach ulotkach gwarantował zwrot niesłusznie pobranych pieniędzy, na wypadek gdyby Urząd ochrony Konkurencji i Konsumentów dopatrzył się nieprawidłowości w naliczaniu kosztów za podłączenie nieruchomości do sieci kanalizacyjnej.