Wandalizm kosztuje

przez es
Odsłony: 954

Na 50 tys. złotych rocznie oszacował burmistrz Głuchołaz w wywiadzie dla Radia Nysa straty,

jakie powodują w mieście wandale. Choć w wielu miejscach działa monitoring i nawet czasem uda się zidentyfikować sprawców niszczących publiczne mienie, nie zawsze da się od takich osób wyegzekwować pieniądze czy wymóc naprawienie szkody. Bywa, że straty robione są rozmyślnie, a innym razem przypadkiem, np. podczas wypadku samochodowego, dodajmy jednak, że sprawca najczęściej ucieka z miejsca zdarzenia.  Tylko w ostatnim czasie zniszczono w Głuchołazach jeden z witaczy, uszkodzone zostały urządzenia w parku, staranowany przystanek. Wszystkie te szkody musi naprawić gmina, ale z... publicznych pieniędzy.