A przepustów powiat nie zrobił

przez es
Odsłony: 391

Wielka powiatowa inwestycja, trzy lata pracy, mnóstwo unijnych pieniędzy i miała być piękna transgraniczna droga

z Nysy do Czech przez Koperniki, Kijów i Burgrabice. Co do jakości drogi na razie zastrzeżeń nie ma, kierowcy potrafią na niej rozwinąć prędkość dużo ponad normy kodeksu drogowego, ale pobocza drogi dają wiele do życzenia. Może zadowoleni są mieszkańcy gminy Nysa, a więc np. w Morowie, Kopernikach, bo tam wykonawca się spisał: są głębokie rowy przydrożne, solidne murowane przepusty, asfaltowe podjazdy na pola i do posesji. Niestety, odcinek drogi, który budowany był na końcu, czyli przebiegający przez gminę Głuchołazy, takich luksusów nie ma. Nie tylko nie zbudowano nowych przepustów, rowów i mostków, ale nawet zasypano i zniszczono te istniejące. Dopóki panowała susza, nikomu to nie przeszkadzało, ale pierwsze deszcze pokazały, że woda z drogi i pozasypywanych rowów dostaje się na posesje mieszkańców, niszcząc ich mienie. Efekty powiatowej fuszerki można było dziś obejrzeć.

 

Czytaj też:

Czy powiat poradzi sobie z rowami?

 

Tak wygląda sprawa mostków

 

Czy transgraniczna gorszej jakości?