O „Aleksandrówce” tylko się mówi

przez es
Odsłony: 1207

Jak do tej pory to o „Aleksandrówce” tylko się mówi, a posiadłość wygląda tak, jakby nie miała gospodarza.

Zauważył to radny A. Łabaza i wystosował do starosty powiatu pismo, by zatroszczył o dawne sanatorium. Odkąd znalazło się w posiadaniu powiatu, teren wygląda na opuszczony i zaniedbany. Trawa na boisku wyrosła na metr, zarośla nie są koszone, a ogrodzenie od strony powiatowej drogi zostało uszkodzone. Obiekt w takim stanie nie jest wizytówką turystycznej części naszej gminy i źle świadczy o swoim gospodarzu, czyli powiecie.