NIK o powodzi w Głuchołazach. Gmina reagowała, ale nie była w pełni przygotowana

przez JW
Głuchołazy powódź
Głuchołazy powódź

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła działania Gminy Głuchołazy przed powodzią z września 2024 roku, w czasie jej trwania oraz podczas późniejszej pomocy mieszkańcom.

Wnioski są niejednoznaczne. NIK oceniła, że gmina prawidłowo rozpoznawała zagrożenie, reagowała na rozwój sytuacji i po powodzi szybko przystąpiła do usuwania skutków. Jednocześnie kontrolerzy wskazali kilka poważnych braków w organizacji zarządzania kryzysowego.

Jedna osoba odpowiadała za zarządzanie kryzysowe

Jednym z najważniejszych ustaleń kontroli jest sposób organizacji Inspektoratu Zarządzania Kryzysowego, Ochrony Ludności i Spraw Obronnych.

Przed powodzią komórka ta była obsadzona przez jednego pracownika. Co więcej, od 9 września 2024 roku pracownik był nieobecny w pracy, a urząd nie miał formalnie wyznaczonej osoby, która miałaby go zastępować.

W praktyce część obowiązków przejął komendant Straży Miejskiej. Jak wynika z dokumentu NIK, odbyło się to na podstawie ustnego polecenia burmistrza.

Kontrolerzy podkreślili jednak, że zakres obowiązków komendanta Straży Miejskiej nie obejmował wszystkich zadań należących do pracownika odpowiedzialnego za zarządzanie kryzysowe.

NIK zaznaczyła jednocześnie, że nie stwierdziła, aby nieobecność pracownika bezpośrednio ograniczyła działania podejmowane podczas powodzi. Uznała jednak, że brak formalnego zastępstwa dla tak ważnego stanowiska nie sprzyjał właściwej organizacji zarządzania kryzysowego.

Po powodzi urząd zwiększył obsadę inspektoratu do dwóch osób. NIK uznała to za wyciągnięcie wniosków z sytuacji.

Plan zarządzania kryzysowego nie był aktualizowany na czas

Kolejna nieprawidłowość dotyczyła gminnego Planu Zarządzania Kryzysowego.

Jego ostatnia aktualizacja została wykonana w grudniu 2022 roku. Tymczasem przepisy wymagają systematycznej aktualizacji, a cykl planowania nie powinien być dłuższy niż dwa lata.

NIK uznała więc, że gmina nie zapewniła wymaganej cyklicznej aktualizacji dokumentu.

Nie było wymaganych ćwiczeń

Kontrolerzy wskazali również, że w gminie nie organizowano wymaganych szkoleń, ćwiczeń i treningów z zakresu zarządzania kryzysowego.

Dotyczyło to między innymi przygotowania na powódź oraz ewakuacji mieszkańców.

Co istotne, obowiązek prowadzenia takich ćwiczeń wynikał nie tylko z przepisów, ale również z dokumentów obowiązujących w samej gminie. Plan ewakuacji zakładał przeprowadzanie ćwiczeń nie rzadziej niż raz na dwa lata.

Władze gminy tłumaczyły brak ćwiczeń między innymi pandemią COVID-19, obowiązkami związanymi z pomocą uchodźcom z Ukrainy oraz ograniczeniami kadrowymi urzędu.

NIK zwróciła jednak uwagę, że stan zagrożenia epidemicznego zakończył się 1 lipca 2023 roku, a samorząd miał obowiązek stałego doskonalenia przygotowania do sytuacji kryzysowych.

Posiedzenia sztabu bez protokołów

Problemy dotyczyły również dokumentowania działań podczas samej powodzi.

Udokumentowano posiedzenia Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego z 12 i 13 września 2024 roku. Kolejne spotkania odbywały się codziennie, ale od 15 września do końca miesiąca nie sporządzano już protokołów.

Burmistrz tłumaczył, że sytuacja była bardzo dynamiczna i najważniejsze było podejmowanie szybkich decyzji.

NIK uznała jednak brak dokumentacji za nieprawidłowość.

Nie było imiennych list ewakuowanych

Podczas powodzi ewakuowano łącznie 292 osoby. Pięć miejsc zostało przygotowanych do przyjęcia mieszkańców, a w akcji wykorzystywano autobusy, łodzie oraz helikoptery.

Nie sporządzano jednak imiennych list osób ewakuowanych ani osób, które opuściły zagrożone tereny samodzielnie.

NIK wskazała, że zgodnie z obowiązującym w gminie planem należało prowadzić ewidencję ludności, zwierząt oraz mienia przy użyciu specjalnych kart ewakuacji.

Władze gminy tłumaczyły, że skala i tempo wydarzeń nie pozwalały na prowadzenie dokumentacji, ponieważ najważniejsze było ratowanie ludzi i mienia.

NIK: informacje były, reakcja też była

Kontrola nie sprowadza się jednak wyłącznie do krytyki.

NIK ustaliła, że Urząd Miejski posiadał aktualne informacje meteorologiczne i hydrologiczne, monitorował sytuację oraz korzystał również z danych publikowanych przez służby czeskie. Przed nadejściem głównej fali do Głuchołaz skierowano znaczne siły służb mundurowych.

Gmina informowała mieszkańców o zagrożeniu, organizowała ewakuację i miejsca dla osób opuszczających domy. Po ustąpieniu wody szybko rozpoczęto usuwanie skutków powodzi.

Trzy konkretne zalecenia NIK

Po zakończeniu kontroli Najwyższa Izba Kontroli zobowiązała gminę do podjęcia działań w trzech podstawowych obszarach.

Chodzi o regularne aktualizowanie Planu Zarządzania Kryzysowego, organizowanie szkoleń i ćwiczeń oraz dokumentowanie posiedzeń Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego i działań związanych z ewakuacją.

Kontrola pokazuje więc dwa obrazy jednocześnie. W czasie samej katastrofy podejmowano działania ratownicze i pomocowe, jednak system zarządzania kryzysowego przed powodzią nie był przygotowany w pełni zgodnie z obowiązującymi wymaganiami.

To właśnie ten drugi element może być najważniejszy z punktu widzenia przyszłości: czy po doświadczeniach z września 2024 roku wszystkie wskazane przez NIK braki zostały już rzeczywiście usunięte?

Czytaj też: Punkt widokowy na Szubienicznej Górze zarósł. Petycja trafiła do gminy

Zobacz też: W 10 minut spadło ponad 31 litrów wody na metr kwadratowy. Wody Polskie o ulewie w Głuchołazach

Zobacz również: Ponad 126 milionów złotych pomocy dla mieszkańców Głuchołaz

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube