Ile powinna kosztować woda w Głuchołazach? Wodociągi nie podały radnym żadnej kwoty
- JW
-
Komisja Budżetu, Finansów i Rozwoju Gospodarczego zapytała o planowane ceny wody i ścieków oraz o wysokość opłat, która pozwoliłaby pokryć koszty działalności gminnej spółki. Odpowiedź „Wodociągów” nie zawiera jednak ani jednej konkretnej kwoty.
Radni chcieli uzyskać dwie podstawowe informacje. Pierwsza dotyczyła wysokości cen, które mają zostać zaproponowane we wniosku taryfowym kierowanym do Wód Polskich. Druga – ceny wody i odprowadzania ścieków, która pozwoliłaby zbilansować koszty ponoszone przez spółkę „Wodociągi”.
Burmistrz Głuchołaz przekazał wnioski komisji prezesowi gminnej spółki. Odpowiedź została przygotowana 9 lipca 2026 roku.
Bez informacji o przyszłych opłatach
Spółka poinformowała, że ustalenie nowych cen taryfowych wymaga analizy jej danych finansowych oraz działalności gospodarczej – zarówno w ujęciu historycznym, jak i obecnym oraz przyszłym.
W piśmie wyjaśniono również, że proces taryfowy rozpoczyna się od przygotowania wniosku przez spółkę, a kończy wydaniem decyzji przez Wody Polskie. Procedura może potrwać od sześciu tygodni do kilku miesięcy. „Wodociągi” stwierdziły, że na obecnym etapie nie mają jeszcze wiedzy na temat przyszłych cen.
To jednak nie wyjaśnia, czy projekt taryf został już przygotowany, czy prowadzone są dopiero wstępne obliczenia ani kiedy wniosek zostanie przekazany regulatorowi.
Radni pytali również o koszty spółki
Drugi wniosek komisji nie dotyczył ostatecznej decyzji Wód Polskich. Radni zapytali, ile powinna kosztować woda i odbiór ścieków, aby wpływy z opłat pokrywały koszty ponoszone przez spółkę.
Takiej informacji w odpowiedzi nie przedstawiono.
Nie wiadomo więc, jaki jest obecnie rzeczywisty koszt dostarczenia mieszkańcom metra sześciennego wody, ile kosztuje odbiór i oczyszczenie ścieków oraz czy przy obowiązujących stawkach działalność ta przynosi stratę.
Spółka nie podała również, jaka cena pozwoliłaby jej wyjść na finansowe zero.
Informacja dopiero po zakończeniu procedury
Prezes „Wodociągów” zapewnił, że kiedy przyszłe ceny będą już znane, zostaną o nich poinformowani zarówno mieszkańcy, jak i Rada Miejska.
Problem w tym, że komisja pytała o wyliczenia już na etapie przygotowywania nowych taryf. Radni chcieli wiedzieć, jakich opłat spółka może oczekiwać i jakie ceny są potrzebne do pokrycia jej kosztów. Zamiast danych otrzymali ogólny opis procedury.
Formalnie odpowiedź została udzielona. Merytorycznie oba najważniejsze pytania pozostały bez odpowiedzi.
Nadal nie wiadomo, czy spółka planuje podwyżkę, jak duża mogłaby być zmiana opłat i z czego miałaby wynikać. Na podstawie dokumentu nie można również stwierdzić, że nowe stawki zostały już ustalone.
Mieszkańcy mogą więc usłyszeć o konkretnych cenach dopiero wtedy, gdy zakończą się obliczenia spółki i procedura prowadzona przez Wody Polskie. Do tego czasu nie poznają ani skali możliwych zmian, ani rzeczywistych kosztów funkcjonowania systemu wodociągowo-kanalizacyjnego w gminie.
Czytaj też: Rondo zamiast korków na Grunwaldzkiej? Szef opolskiej GDDKiA studzi emocje
Zobacz też: Gdzie działa miejski monitoring w Głuchołazach? Urząd przedstawił dane i statystyki
Zobacz również: Ogłoszono przetarg na odbudowę mostu św. Wojciecha w Głuchołazach
Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.
