Wojna w opolskim PiS
- JW
-
Decyzja zarządu wojewódzkiego Prawa i Sprawiedliwości o usunięciu Artura Kamińskiego i Szymona Bilińskiego wstrząsnęła lokalną sceną polityczną.
Decyzja zarządu wojewódzkiego Prawa i Sprawiedliwości o usunięciu Artura Kamińskiego i Szymona Bilińskiego wstrząsnęła lokalną sceną polityczną.
Powiat Nyski poinformował o rozstrzygnięciu przetargu na realizację zadania pn. „Remont pomieszczeń przyziemia Szpitala nr 2 – pawilon A i B, ul. Lompy 2–3 w Głuchołazach”.
Gmina Głuchołazy opublikowała wyniki otwartego konkursu ofert na realizację zadań publicznych z zakresu sportu. Chodzi o wsparcie szkolenia dzieci i młodzieży w lokalnych klubach sportowych.
Dotacje zostały przyznane trzem klubom działającym na terenie gminy. Środki pochodzą z budżetu gminy i mają zostać przeznaczone na prowadzenie zajęć sportowych oraz udział młodych zawodników w treningach i rozgrywkach.
Najwyższe wsparcie – 50 tys. zł – otrzymał Międzyszkolny Uczniowski Klub Sportowy „Juvenia” z Głuchołaz, który realizuje zadanie z zakresu lekkoatletyki. Taka sama kwota trafi do Uczniowskiego Klubu Sportowego „Hattrick”, prowadzącego szkolenie w piłce nożnej.
Dotację w wysokości 30 tys. zł przyznano Międzyszkolnemu Uczniowskiemu Klubowi Sportowemu „Chrobry Basket” Głuchołazy, który szkoli młodych zawodników w koszykówce
Jak wynika z dokumentu, środki te mają wesprzeć codzienną działalność klubów, w tym organizację treningów, opiekę trenerską oraz udział w zawodach sportowych.
Rozstrzygnięcie konkursu podpisał burmistrz Głuchołaz. To kolejny element finansowego wsparcia sportu młodzieżowego w gminie, który – jak podkreślają samorządy – ma znaczenie nie tylko dla wyników sportowych, ale także dla zdrowia i aktywności dzieci oraz młodzieży.
Czytaj też: Ferie z GOSiR 2026
Zobacz też: Ferie zimowe 2026 w Głuchołazach
Zobacz również: Luty w Centrum Kultury w Głuchołazach
Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

Maj 1945 roku. Podczas gdy Europa świętowała koniec najkrwawszej z wojen, w Katowicach zapadały decyzje, które na zawsze miały zmienić oblicze naszego miasta. To właśnie wtedy Szymon Koszyk, doświadczony działacz narodowy i powstaniec śląski, otrzymał misję, która dziś brzmi jak scenariusz filmu przygodowego.
Wszystko zaczęło się 2 maja 1945 roku. To właśnie tego dnia Śląski Urząd Wojewódzki wydał dekret powołujący Szymona Koszyka na stanowisko pierwszego burmistrza Głuchołaz w powiecie nyskim. Już następnego dnia Koszyk, wraz z naprędce sformowaną ekipą pracowników magistrackich, wsiadł do pociągu jadącego w nieznane.
Wówczas nikt nie mówił o „Ziemiach Odzyskanych” w sposób uroczysty – w pociągowych rozmowach królowało określenie „dziki Zachód”. Panował tam chaos, niepewność i... realne niebezpieczeństwo.
Podróż do Głuchołaz wcale nie była prosta. Administracja nie wjechała do miasta „na białym koniu”. Na zachód od Koźla pociąg z polską ekipą został ostrzelany przez grasujące w lasach bandy SS.
Urzędnicy zostali zmuszeni do zmiany planów i wycofania się do Opola, gdzie przez trzy dni czekali na transport autobusowy. Co ciekawe, pierwszy burmistrz wraz ze swoim zespołem koczował w tym czasie... na trawnikach pod Dyrekcją Pocztową.
Kiedy w końcu udało się ruszyć w dalszą drogę, widoki za oknem były przerażające. Droga prowadziła przez pusty Niemodlin i kompletnie spaloną Nysę, mijając zaminowane pola i porzucone trupy żołnierzy.
Tym większym zaskoczeniem dla przybyszów był widok samych Głuchołaz:
Miasto ocalało: W przeciwieństwie do sąsiedniej Nysy, Głuchołazy były niemal niezniszczone.
Tłumy na ulicach: W mieście przebywało wówczas około 12 000 mieszkańców (choć nie wszyscy byli stałymi rezydentami).
Rosyjskie rządy: Na miejscu działała już komenda wojsk radzieckich, która zdążyła powołać tymczasowy magistrat złożony z dawnych urzędników niemieckich.
Szymon Koszyk wykazał się dużą pragmatyką. Zamiast usuwać wszystkich dotychczasowych pracowników, przyjął niemieckich urzędników do pomocy w nowo tworzonym Zarządzie Miejskim. Problemy były jednak prozaiczne – brakowało jedzenia. Aby wyżywić kadrę i napływających rzemieślników, burmistrz musiał organizować specjalne kuchnie, a konie nienadające się do pracy przeznaczano na rzeź.
„Był to okres »bezgotówkowy«, bo pobory otrzymaliśmy dopiero po pięciu miesiącach! Łatwo nam nie było, ale dawaliśmy sobie radę” – wspominał po latach Koszyk.
Tak narodziły się polskie Głuchołazy – miasto, które zamiast gruzów, przywitało pionierów tętniącymi życiem ulicami, ale też pustą kasą i niebezpieczeństwem czyhającym w okolicznych lasach.
Źródła: „Słowo na Śląsku”, nr 38, wrzesień 1954 r.
Czytaj też: Piękna Madonna z Biskupowa
Zobacz też: Odsłonięcie pamiątkowej tablicy w Starym Lesie
Zobacz również: A Bolkowice są w Jarnołtówku
Nasza strona: glucholazy.eu
Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

Trwa przetarg na realizację zadania „Odbudowa Parku Zdrojowego w Głuchołazach”. Gmina Głuchołazy ujawniła kwotę, jaką planuje przeznaczyć na sfinansowanie inwestycji – to 2 848 560,21 zł brutto.
Postępowanie dotyczy kompleksowej odbudowy Parku Zdrojowego, który został poważnie zniszczony podczas powodzi w 2024 roku. Zakres prac obejmuje zarówno dolną, jak i górną część parku.
Z dokumentów przetargowych wynika, że inwestycja ma objąć m.in. rozbiórkę i odtworzenie nawierzchni, schodów i murków, naprawę umocnień koryta i skarp, odbudowę elementów małej architektury, placów zabaw oraz przygotowanie terenów zielonych. Prace mają przywrócić park do funkcji rekreacyjnej i spacerowej, z której korzystają mieszkańcy i turyści.
Gmina zakłada, że realizacja zadania potrwa do 8 miesięcy od podpisania umowy z wybranym wykonawcą.
Do wyznaczonego terminu wpłynęło sześć ofert. Ceny zaproponowane przez wykonawców w większości przekraczają kwotę, którą zamawiający zamierzał przeznaczyć na realizację zadania. Najniższa oferta opiewa na 1 949 998,15 zł, a najwyższa przekracza 3,6 mln zł. Wszystkie firmy zaproponowały 60-miesięczny okres gwarancji na wykonane roboty.
Na realizację odbudowy Parku Zdrojowego gmina pozyskała również 2 928 400 zł dofinansowania z programu wsparcia odbudowy infrastruktury turystycznej zniszczonej w wyniku powodzi w 2024 roku.
Przetarg jest w toku. Ostateczna decyzja, czy i na jakich warunkach inwestycja zostanie zrealizowana, zapadnie po analizie złożonych ofert. Odbudowa Parku Zdrojowego to jeden z kluczowych etapów przywracania ważnych przestrzeni publicznych w Głuchołazach po ubiegłorocznej katastrofie.
Czytaj też: Jeden silny szpital zamiast trzech?
Zobacz też: Zasiłki powodziowe: Ile pieniędzy trafiło do mieszkańców Głuchołaz?
Zobacz również: Sesja Rady Powiatu Nyskiego. Dziś głosowanie nad wnioskiem o odwołanie starosty
Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

Podczas ostatniej sesji Rady Powiatu w Nysie radni przegłosowali uchwałę dotyczącą zmian w składzie osobowym Rady Społecznej Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej Zespołu Opieki Zdrowotnej w Głuchołazach.
Zmiany były konieczne w związku ze śmiercią Henryka Kamińskiego, który pełnił funkcję przedstawiciela Rady Powiatu w Nysie w Radzie Społecznej SP ZOZ ZOZ w Głuchołazach. Uchwała formalnie odwołuje go ze składu Rady.
Jednocześnie radni zdecydowali o powołaniu nowego przedstawiciela Rady Powiatu w Nysie do Rady Społecznej. Na wniosek Zarządu Powiatu funkcję tę obejmie Grzegorz Gunia.
Podjęta uchwała weszła w życie z dniem głosowania, a jej wykonanie powierzono Zarządowi Powiatu w Nysie.
Czytaj też: Jeden silny szpital zamiast trzech?
Zobacz też: Zasiłki powodziowe: Ile pieniędzy trafiło do mieszkańców Głuchołaz?
Zobacz również: Sesja Rady Powiatu Nyskiego. Dziś głosowanie nad wnioskiem o odwołanie starosty
Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

12 listopada 1948 roku w Warszawie podpisano polsko‑czechosłowacką umowę międzynarodową, która do dziś – mimo zmieniającej się rzeczywistości geopolitycznej – wywiera wpływ na codzienność mieszkańców Głuchołaz.
Mowa o Konwencji o uprzywilejowanym tranzycie kolejowym z Czechosłowacji do Czechosłowacji przez terytorium Polski.
Dokument ten, choć techniczny i pozornie nieistotny, przez lata miał realny wpływ na rozwój lub… brak rozwoju komunikacji kolejowej w południowo-zachodnim fragmencie Opolszczyzny.
Konwencja została zawarta między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Czechosłowacką i ratyfikowana w 1950 roku (Dz.U. 1950 nr 15 poz. 134). Jej celem było zapewnienie swobodnego przejazdu pociągów z Czechosłowacji do Czechosłowacji przez stację Głuchołazy – a więc przez terytorium Polski – na odcinku Pokrzywna–Głuchołazy–Mikulovice.
W praktyce chodziło o to, by pociągi mogły przejeżdżać przez polski odcinek bez przeszkód, nie zatrzymując się, nie wsiadając ani nie wysiadając, nie rozładowując towarów, nie podlegając normalnym procedurom. Taki ruch nazwano „tranzytem uprzywilejowanym”.
Konwencja przewidywała, że:
na trasie nie wolno prowadzić ruchu pasażerskiego dla mieszkańców Polski,
pociągi nie mogły się zatrzymywać poza powodami technicznymi lub służbowymi,
bagaże, przesyłki i poczta były wyłączone z polskich procedur celnych,
cała infrastruktura techniczna, tabor i personel obsługujący musiały pochodzić z Czechosłowacji,
polska strona zapewniała jedynie utrzymanie torów oraz porządek i bezpieczeństwo.
Zabronione było wsiadanie i wysiadanie z pociągów na terenie Polski.
Zabronione było wydawanie lub przyjmowanie jakichkolwiek przedmiotów z pociągów.
W przypadku zatrzymania pociągu, jego pasażerowie mieli pozostawać pod ścisłym nadzorem polskich służb.
Konwencja wprowadzała specjalne przepisy celne, sanitarne i paszportowe – inne niż obowiązujące na terenie Polski dla zwykłych podróżnych.
Skutki były bardzo konkretne: pociągi międzynarodowe przejeżdżały przez Głuchołazy, ale mieszkańcy nie mogli z nich korzystać. Nie można było wsiąść ani wysiąść, mimo że linia przebiegała przez samo centrum miasta.
To rodziło niezrozumienie i frustrację – szczególnie w ostatnich dekadach, gdy z jednej strony mówiono o współpracy transgranicznej, a z drugiej – Głuchołazy wciąż pozostawały tylko „punktem przelotowym” dla obcych pociągów.
Choć dokument podpisano w 1948 roku, i choć Czechosłowacja już nie istnieje – konwencja nigdy nie została anulowana ani zmieniona… aż do 2025 roku.
Dopiero w maju 2025 r. Prezydent RP wypowiedział Konwencję, a Ministerstwo Spraw Zagranicznych przesłało odpowiednią notę stronie czeskiej w lipcu. W świetle prawa międzynarodowego, Konwencja wygaśnie 22 stycznia 2026 r.
Do tego czasu – formalnie – nadal obowiązuje.
Tak – na stronie Sejmu RP oraz w bazie aktów prawnych ISAP dokument nadal widnieje jako „obowiązujący”. To standardowa sytuacja – oficjalne wypowiedzenie umowy nie od razu prowadzi do jej usunięcia z systemów prawa krajowego.
Dlatego w sensie formalnym konwencja wciąż funkcjonuje, ale od 2026 roku przestanie obowiązywać.
Umożliwi otwarcie przystanku kolejowego w centrum Głuchołaz dla pociągów międzynarodowych.
Pozwoli na rozwój połączeń transgranicznych (np. Głuchołazy–Jesenik–Ostrawa).
Przywróci normalność: mieszkańcy zyskają dostęp do przejeżdżających pociągów, tak jak w innych miejscowościach przygranicznych.
Otworzy drogę do integracji z czeskim i polskim systemem kolejowym bez sztucznych ograniczeń z połowy XX wieku.
Choć dzisiaj może to brzmieć absurdalnie, taki był tytuł konwencji. Jej treść była dokładnie dostosowana do realiów zimnej wojny: pełnej kontroli, izolacji i podejrzliwości. Polska była tylko „korytarzem”, przez który coś mogło przejechać – ale nie dotknąć, nie otworzyć, nie zatrzymać się.
Ta historia – choć techniczna i formalna – pokazuje, jak dokument sprzed ponad 70 lat może realnie wpływać na życie współczesnych mieszkańców Głuchołaz.
Czytaj też: Most tymczasowy w Markowicach otwarty
Zobacz też: Medal „Za zasługi dla Gminy Głuchołazy” dla Piotra Łojko
Zobacz również: Głuchołazy tracą mieszkańców. W ciągu trzech dekad ubyło ponad 5 tysięcy osób
Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

Głuchołazy to miasto, które potrafi zaskoczyć nawet podczas krótkiej wizyty. Malowniczo położone u stóp Gór Opawskich, łączy w sobie klimat byłego uzdrowiska, bogatą historię i bliskość natury. Jeśli ktoś ma tylko jeden dzień na zwiedzanie, warto zaplanować trasę tak, by zobaczyć najciekawsze miejsca.
Rynek i zabytki centrum
Spacer najlepiej zacząć od rynku. To serce miasta, otoczone zabytkowymi kamienicami. Tu widać najlepiej, jak historia łączy się z codziennym życiem mieszkańców. Warto zajrzeć też do pobliskiego kościoła św. Wawrzyńca – największej świątyni w Głuchołazach.
Park Zdrojowy i aleja spacerowa
Następnym punktem powinna być dzielnica zdrojowa. Park Zdrojowy zachwyca ciszą, zielenią i urokliwymi alejkami. Można tu odpocząć przy tężni solankowej albo zajrzeć do Muszli Leśnej, gdzie latem odbywają się koncerty. Z parku prowadzą szlaki w Góry Opawskie – wystarczy krótki spacer, by znaleźć się bliżej natury.
Śladami historii i kultury
Miłośnicy historii mogą odwiedzić fragment dawnych murów obronnych z Basztą Bramy Górnej. To jeden z nielicznych zachowanych elementów średniowiecznych fortyfikacji. Warto też zwrócić uwagę na kapliczki i krzyże rozsiane w różnych częściach miasta – świadectwo wielowiekowej tradycji religijnej i kulturowej regionu.
Góry Opawskie na wyciągnięcie ręki
Jeśli starczy czasu, można wybrać się na krótki wypad w góry. Najpopularniejszy jest szlak na Biskupią Kopę – najwyższy szczyt polskiej części Gór Opawskich. Nawet jeśli nie uda się wejść na sam szczyt, sama droga prowadzi przez malownicze lasy i daje możliwość zobaczenia panoramy okolicy.
Na zakończenie – chwila przy kawie
Po całym dniu dobrze zatrzymać się w jednej z lokalnych kawiarni albo restauracji. To okazja, by spróbować regionalnych dań i spokojnie podsumować wrażenia.
Jeden dzień w Głuchołazach wystarczy, by poczuć klimat tego miejsca. To miasto, które łączy historię, kulturę i przyrodę – i sprawia, że chce się tu wracać.
Czytaj też: Głuchołazy.eu - 10 atrakcji Głuchołaz, które musisz zobaczyć!
Zobacz też: Głuchołazy - pamięć o uzdrowiskowej przeszłości
Zobacz również: Zapomniana perełka europejskich basenów
Nasza strona: glucholazy.eu
Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.
Dawnych wspomnień czar i zdjęć z przeszłości ciąg dalszy.
Więc dzisiaj rzymskokatolicki kościół gimnazjalny św. Franciszka z Asyżu (dawniej ewangelicki). Zaprojektowany przez architekta Hartmanna, został wzniesiony w latach 1865-1866. Ma neogotycką formę, z ośmioboczną wieżą, która została zakończona iglicowym hełmem.
Możemy porównać i zobaczyć jak zmieniło się nasze miasto. Zdjęcie wykonano przed drugą wojną światową. Został opublikowane przez Bibliotekę Śląską.