Jedna osoba odpowiadała w Urzędzie Miejskim w Głuchołazach za kluczowe zadania związane z zarządzaniem kryzysowym. Kiedy tuż przed powodzią we wrześniu 2024 roku pracownik przestał być obecny w pracy, nie było formalnie wyznaczonego zastępstwa. To jedno z najważniejszych ustaleń Najwyższej Izby Kontroli po kontroli działań Gminy Głuchołazy.
NIK sprawdziła przygotowanie gminy i jej działania związane z powodzią z września 2024 roku. W wystąpieniu pokontrolnym zwrócono uwagę na organizację Inspektoratu Zarządzania Kryzysowego, Ochrony Ludności i Spraw Obronnych.
Jednoosobowe stanowisko
Przed powodzią zadania związane z zarządzaniem kryzysowym powierzono jednoosobowej komórce organizacyjnej.
NIK napisała wprost, że „jednoosobowa obsada oraz brak wyznaczanego formalnego zastępstwa nie sprzyjały zapewnieniu płynnej realizacji wszystkich zadań”.
Problem stał się szczególnie istotny we wrześniu 2024 roku.
Pracownik Inspektoratu był nieobecny w pracy od 9 września do 31 grudnia 2024 roku. W urzędowym regulaminie oraz w opisie stanowiska nie wskazano osoby, która na czas jego nieobecności miała przejąć wszystkie obowiązki. Nie określono również zasad takiego zastępstwa.
Przypomnijmy, że pierwsze poważne ostrzeżenia przed intensywnymi opadami pojawiły się kilka dni później, a 15 września Głuchołazy zostały dotknięte katastrofalną powodzią.
Obowiązki przejął komendant Straży Miejskiej
W tej sytuacji częścią spraw związanych z zarządzaniem kryzysowym zajmował się komendant Straży Miejskiej.
Burmistrz Paweł Szymkowicz wyjaśnił kontrolerom, że z powodu dynamicznego rozwoju sytuacji nie było czasu na formalne przekazanie obowiązków. Komendant działał na podstawie regulaminu oraz ustnego polecenia burmistrza.
Według wyjaśnień złożonych podczas kontroli pracownik Inspektoratu przed nieobecnością przekazał komendantowi informacje dotyczące sprzętu, materiałów przeciwpowodziowych i współpracy z innymi podmiotami. Mimo nieobecności miał też pozostawać w kontakcie telefonicznym.
Od 13 września w Urzędzie wprowadzono także dodatkowe całodobowe dyżury pracowników, którzy mieli wspierać kierownictwo oraz pomagać przy organizacji działań ratowniczych i obsłudze służb.
Zakres obowiązków nie był jednak taki sam
NIK zwróciła uwagę na istotny szczegół. Zakres obowiązków komendanta Straży Miejskiej nie pokrywał się w pełni z obowiązkami pracownika Inspektoratu.
Pracownik odpowiedzialny za zarządzanie kryzysowe miał zajmować się między innymi planowaniem i organizacją działań, utrzymywaniem planu reagowania kryzysowego w gotowości oraz przygotowaniem sił i środków potrzebnych w przypadku klęski żywiołowej.
Zakres obowiązków komendanta Straży Miejskiej był węższy. Obejmował między innymi współdziałanie przy ratowaniu życia i zdrowia mieszkańców, pomoc przy usuwaniu skutków klęsk żywiołowych oraz informowanie mieszkańców o zagrożeniach.
NIK: nie stwierdzono wpływu absencji na działania
To bardzo ważne ustalenie kontroli.
NIK nie stwierdziła, aby nieobecność pracownika Inspektoratu wpłynęła na zakres działań, które podczas powodzi podjęto albo które można było podjąć.
Kontrolerzy zakwestionowali jednak sam sposób organizacji systemu.
Według NIK brak formalnie określonego zastępstwa dla kluczowej osoby „nie sprzyjał właściwej organizacji działań z zakresu zarządzania kryzysowego”.
Nie chodzi więc o stwierdzenie, że brak konkretnego pracownika spowodował niewłaściwe działania podczas powodzi. Raport pokazuje natomiast słabość organizacyjną: kluczowy obszar funkcjonowania gminy był oparty na jednej osobie, bez formalnego mechanizmu pełnego zastępstwa.
Wojewoda wskazała na nieefektywne reagowanie
W raporcie NIK znalazło się również stanowisko Wojewody Opolskiej.
20 września 2024 roku wojewoda wystąpiła do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o zawieszenie uprawnień burmistrza Głuchołaz i wyznaczenie pełnomocnika do kierowania działaniami związanymi z powodzią.
Podczas kontroli NIK wojewoda przekazała, że jej ogólna ocena działań przeciwpowodziowych w gminie wskazywała na „nieefektywne reagowanie na zaistniały kryzys”.
Wojewoda dodała, że w jej opinii jedną z przyczyn mogło być przypisanie zadań z zakresu zarządzania kryzysowego do stanowiska jednoosobowego.
Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć: jest to opinia Wojewody Opolskiej przytoczona w wystąpieniu NIK, a nie ustalenie NIK mówiące, że jednoosobowe stanowisko było przyczyną nieefektywnego reagowania.
Po kontroli są już dwa etaty
Organizacja Inspektoratu została później zmieniona.
NIK wskazała, że Urząd Miejski zwiększył jego obsadę do dwóch etatów i zatrudnił drugą osobę.
Kontrolerzy ocenili tę zmianę jako wyciągnięcie wniosków. W raporcie zapisano: „NIK dostrzega, że w Urzędzie wyciągnięto stosowne wnioski”.
Czy system jest dziś odporniejszy?
Kontrola NIK pozostawia jednak ważniejsze pytanie niż sama liczba pracowników.
Czy po powodzi z września 2024 roku w Głuchołazach powstał system, który będzie działał również wtedy, gdy jedna z kluczowych osób zachoruje, będzie na urlopie lub z innych powodów nie będzie mogła wykonywać swoich obowiązków?
Po doświadczeniu największej od lat katastrofy naturalnej zarządzanie kryzysowe nie może zależeć wyłącznie od dostępności pojedynczego pracownika.
Zwiększenie obsady do dwóch osób jest pierwszą zmianą. Kolejne pytanie brzmi, czy formalnie określono już zasady zastępstw, podział odpowiedzialności i sposób działania na wypadek kolejnego dużego zagrożenia.
Do tego tematu będziemy wracać.
Czytaj też: Punkt widokowy na Szubienicznej Górze zarósł. Petycja trafiła do gminy
Zobacz też: 150 mln zł pomocy po powodzi. Radny chciał szczegółowego rozliczenia
Zobacz również: NIK o powodzi w Głuchołazach. Gmina reagowała, ale nie była w pełni przygotowana
Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.
FB strona
FB grupa Głuchołazy
Głuchołazy na YouTube
