Koniec pustych witryn i nowe bloki?
- przez JW
Gmina szykuje mieszkaniową rewolucję za miliony.
Głuchołazy wchodzą w rok 2026 z bardzo ambitnym planem. Urząd Miejski chce nie tylko budować zupełnie nowe budynki wielorodzinne, ale także masowo przekształcać opustoszałe lokale handlowe w mieszkania. Dotarliśmy do szczegółów „Wieloletniego Programu Gospodarowania Mieszkaniowym Zasobem Gminy”, który radni przyjęli tuż przed końcem roku.
Dokument, o którym mowa (uchwała z 22 grudnia 2025 r.), to drogowa mapa dla gminnej mieszkaniówki na lata 2026–2030. Choć wciąż liżemy rany po powodzi z 2024 roku, urzędnicy kreślą wizję dużych inwestycji. Jeśli plany wypalą, krajobraz miasta może się zmienić.
Sklepy zamienią się w mieszkania
To, co najbardziej rzuca się w oczy w planach na lata 2026–2027, to gigantyczna kwota ponad 11 mln złotych (dokładnie po 5,56 mln zł rocznie) przeznaczona na zadanie opisane jako: „Adaptacja pustostanów oraz zmiana sposobu użytkowania lokali użytkowych na lokale mieszkalne”.
Co to oznacza w praktyce? Gmina przyznaje wprost: mamy problem z pustymi lokalami użytkowymi, które „nie wzbudzają zainteresowania potencjalnych najemców”. Zamiast utrzymywać puste witryny po dawnych sklepach czy punktach usługowych, miasto chce je przerobić na mieszkania. Ma to dwa cele: zmniejszyć kolejkę oczekujących na lokal i ożywić martwe partery budynków.
Prawie 20 milionów na nowe bloki
Jeszcze większe zaskoczenie czeka w tabelach budżetowych na lata 2028–2029. Zaplanowano tam pozycję „Budowa budynków mieszkalnych” na łączną kwotę ponad 19 milionów złotych (9,6 mln zł w każdym roku).
To nowość w polityce naszego samorządu. Do tej pory gmina skupiała się na łataniu starej substancji mieszkaniowej (większość gminnych budynków pamięta czasy przed 1939 rokiem). Budowa nowych bloków komunalnych od podstaw byłaby przełomem, na który czekają setki rodzin.
Cień powodzi wciąż widoczny
Nie można jednak zapominać o rzeczywistości. Zanim powstaną nowe mury, trzeba naprawić to, co zniszczyła woda. W budżecie na lata 2026–2027 priorytetem pozostają „Remonty zalanych lokali oraz wkład do premii powodziowych”. Na ten cel zarezerwowano łącznie ponad 11 milionów złotych.
Dopiero po uporaniu się ze skutkami żywiołu, ciężar inwestycyjny ma zostać przeniesiony na nowe budownictwo.
Wielkie plany czy myślenie życzeniowe?
Papier przyjmie wszystko, ale budżet musi się spiąć. Analiza źródeł finansowania pokazuje, że Gmina Głuchołazy stawia wszystko na jedną kartę: dotacje zewnętrzne.
Wpływy z czynszów (ok. 5–6 mln zł rocznie) ledwo wystarczają na bieżące utrzymanie i drobne naprawy. Aby zrealizować plan budowy i adaptacji, gmina musi pozyskać z zewnątrz ponad 10 mln zł w 2026 roku i ponad 12 mln zł w roku 2027. Mogą to być środki z KPO lub rządowych funduszy odbudowy. Jeśli te pieniądze nie wpłyną do kasy miasta, ambitny program trafi do kosza, a my zostaniemy jedynie z podwyżkami czynszów, o których napiszemy w kolejnym artykule.
Program w liczbach (2026-2030):
-
11,1 mln zł – na przerobienie pustych sklepów na mieszkania.
-
19,2 mln zł – na budowę nowych budynków mieszkalnych.
-
11,1 mln zł – na remonty po powodzi.
-
20-28 – tyle mieszkań rocznie gmina chce sprzedawać najemcom.
A co Wy myślicie o przerabianiu sklepów na mieszkania? To dobry pomysł? Czekamy na Wasze komentarze.

Czytaj też: Przypomnienie: od 7 stycznia rusza nabór wniosków na mieszkania przy ul. Targowej
Zobacz też: Oficjalne powitanie nowego quada w OSP Nowy Świętów
Zobacz również: Turyści są, infrastruktury brakuje
Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.
