Głuchołaski „Skowronek”, czyli ks. Ludwik Skowronek

przez RW
Odsłony: 1114
Głuchołazy cmentarz
Głuchołazy cmentarz

Głuchołaski Ośrodek Rehabilitacyjno-Wypoczynkowy przy ul. Gen. Władysława Andersa 74 jest potocznie nazywany „Skowronkiem”.

Ta sympatyczna nazwa zapewne niektórym kojarzy się z małym ptaszkiem, zwiastunem wiosny, a tu chodzi o Ludwika Skowronka, niemieckiego księdza o polskim nazwisku, co pokazuje skomplikowane pod względem narodowościowym losy mieszkańców Śląska. 

Ludwik Skowronek urodził się 6 kwietnia 1859 roku w Czuchowie koło Rybnika. Jego ojciec Marceli Skowronek był miejscowym nauczycielem w szkole elementarnej, a matka Maria z domu Kostorz zajmowała się gospodarstwem domowym. Rodzina była wielodzietna. Prawdopodobnie Ludwik był pierworodnym synem, miał jeszcze dwóch braci i siedem sióstr. 

W Czuchowie Skowronkowie mieszkali w otoczeniu Polaków, ale nie wiadomo jaka była atmosfera narodowa w ich domu. Na pewno Ludwik Skowronek określając siebie podawał narodowość niemiecką. Ale znał język polski i kiedy został kapłanem posługiwał się nim w duszpasterstwie. 

Wychowywał się w rodzinie katolickiej, religijnej o czym może świadczyć fakt, że jego brat Hubert został jezuitą, a trzy siostry wstąpiły do zgromadzenia urszulanek unii rzymskiej. Najpierw uczył się w szkole w Czuchowie, a potem w Katolickim Gimnazjum Królewskim w Gliwicach. Po maturze w 1879 roku wybrał studia prawnicze na Uniwersytecie Wrocławskim, ale po roku przeniósł się katolicki Wydział Teologiczny. Wybrał kapłaństwo w trudnym czasie dla Kościoła na Śląsku, w dobie Kulturkampfu – prześladowania Kościoła katolickiego. Na kapłana został wyświęcony w 1884 roku. 

Pierwszą jego parafią był Bieruń Stary. Potem został proboszczem w Bogucicach. W zasadzie z tą parafia był najbardziej związany. Tam też zmarli i zostali pochowani jego rodzice. W Bogucicach wybudował kościół pw. św. Szczepana. 

W Muzeum Śląskim w Katowicach zachowała się akwarela (20 x 26 cm), anonimowego autora przedstawiająca starszego mężczyznę z laską, w długim płaszczu i kapeluszu. Idzie drogą prowadzącą do kościoła znajdującego się na wzgórzu. Według opisu muzealnego jest to postać ks. Skowronka, a widoczny kościół to kościół św. Szczepana w Bogucicach przed jego zniszczeniem w czasie II wojny światowej. Po prawej stronie widać wieżę klasztoru sióstr św. Jadwigi. 

Ostatnie lata życia ks. Skowronek spędził w Głuchołazach. Prawdopodobnie pierwszy raz przybył do Głuchołaz w 1919 roku w odwiedziny do swojej siostry, która korzystała z wodolecznictwa w zakładzie św. Józefa. Wówczas dowiedział się, że jest wystawiony na sprzedaż dom kuracyjny, częściowo zniszczony przez powódź. Postanowił go kupić z intencją założenia filii klasztoru urszulanek (do którego należały trzy jego rodzone siostry), ale również z myślą o swojej emeryturze. Zapewne urzekło go miasteczko i piękna okolica o sanatoryjnych walorach, ale także fakt, że po powstaniach śląskich Bogucice znalazły się w granicach państwa polskiego. O ile za młodu ks. Skowronek angażował się w sprawy polityczne, to w starszym wieku raczej ich unikał. 

Był wielce zaangażowanym duszpasterzem, bardzo pracowitym i oddanym parafianom. Troszczył się o rozwój życia religijnego, czego wymownym dowodem jest opracowanie modlitewnika Droga do Nieba (w języku niemieckim i polskim). Jest to najbardziej znany na Śląsku modlitewnik, który towarzyszy wierzącym od I Komunii św. do końca życia. Prawdziwa droga do nieba.  

Ks. Ludwik Skowronek zmarł w Głuchołazach 10 maja 1934 roku. Został pochowany na miejscowym cmentarzu. 

RW

Czytaj też: Piękna Madonna z Biskupowa

Zobacz też: Nyski odcinek Drogi Jakubowej

Zobacz również: A Bolkowice są w Jarnołtówku

Nasza strona: glucholazy.eu

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.