Głuchołazy powódź
Głuchołazy powódź
Jedna osoba od zarządzania kryzysowego. Co NIK ustaliła w Głuchołazach?
JW

Jedna osoba odpowiadała w Urzędzie Miejskim w Głuchołazach za kluczowe zadania związane z zarządzaniem kryzysowym. Kiedy tuż przed powodzią we wrześniu 2024 roku pracownik przestał być obecny w pracy, nie było formalnie wyznaczonego zastępstwa. To jedno z najważniejszych ustaleń Najwyższej Izby Kontroli po kontroli działań Gminy Głuchołazy.

NIK sprawdziła przygotowanie gminy i jej działania związane z powodzią z września 2024 roku. W wystąpieniu pokontrolnym zwrócono uwagę na organizację Inspektoratu Zarządzania Kryzysowego, Ochrony Ludności i Spraw Obronnych.

Jednoosobowe stanowisko

Przed powodzią zadania związane z zarządzaniem kryzysowym powierzono jednoosobowej komórce organizacyjnej.

NIK napisała wprost, że „jednoosobowa obsada oraz brak wyznaczanego formalnego zastępstwa nie sprzyjały zapewnieniu płynnej realizacji wszystkich zadań”.

Problem stał się szczególnie istotny we wrześniu 2024 roku.

Pracownik Inspektoratu był nieobecny w pracy od 9 września do 31 grudnia 2024 roku. W urzędowym regulaminie oraz w opisie stanowiska nie wskazano osoby, która na czas jego nieobecności miała przejąć wszystkie obowiązki. Nie określono również zasad takiego zastępstwa.

Przypomnijmy, że pierwsze poważne ostrzeżenia przed intensywnymi opadami pojawiły się kilka dni później, a 15 września Głuchołazy zostały dotknięte katastrofalną powodzią.

Obowiązki przejął komendant Straży Miejskiej

W tej sytuacji częścią spraw związanych z zarządzaniem kryzysowym zajmował się komendant Straży Miejskiej.

Burmistrz Paweł Szymkowicz wyjaśnił kontrolerom, że z powodu dynamicznego rozwoju sytuacji nie było czasu na formalne przekazanie obowiązków. Komendant działał na podstawie regulaminu oraz ustnego polecenia burmistrza.

Według wyjaśnień złożonych podczas kontroli pracownik Inspektoratu przed nieobecnością przekazał komendantowi informacje dotyczące sprzętu, materiałów przeciwpowodziowych i współpracy z innymi podmiotami. Mimo nieobecności miał też pozostawać w kontakcie telefonicznym.

Od 13 września w Urzędzie wprowadzono także dodatkowe całodobowe dyżury pracowników, którzy mieli wspierać kierownictwo oraz pomagać przy organizacji działań ratowniczych i obsłudze służb.

Zakres obowiązków nie był jednak taki sam

NIK zwróciła uwagę na istotny szczegół. Zakres obowiązków komendanta Straży Miejskiej nie pokrywał się w pełni z obowiązkami pracownika Inspektoratu.

Pracownik odpowiedzialny za zarządzanie kryzysowe miał zajmować się między innymi planowaniem i organizacją działań, utrzymywaniem planu reagowania kryzysowego w gotowości oraz przygotowaniem sił i środków potrzebnych w przypadku klęski żywiołowej.

Zakres obowiązków komendanta Straży Miejskiej był węższy. Obejmował między innymi współdziałanie przy ratowaniu życia i zdrowia mieszkańców, pomoc przy usuwaniu skutków klęsk żywiołowych oraz informowanie mieszkańców o zagrożeniach.

NIK: nie stwierdzono wpływu absencji na działania

To bardzo ważne ustalenie kontroli.

NIK nie stwierdziła, aby nieobecność pracownika Inspektoratu wpłynęła na zakres działań, które podczas powodzi podjęto albo które można było podjąć.

Kontrolerzy zakwestionowali jednak sam sposób organizacji systemu.

Według NIK brak formalnie określonego zastępstwa dla kluczowej osoby „nie sprzyjał właściwej organizacji działań z zakresu zarządzania kryzysowego”.

Nie chodzi więc o stwierdzenie, że brak konkretnego pracownika spowodował niewłaściwe działania podczas powodzi. Raport pokazuje natomiast słabość organizacyjną: kluczowy obszar funkcjonowania gminy był oparty na jednej osobie, bez formalnego mechanizmu pełnego zastępstwa.

Wojewoda wskazała na nieefektywne reagowanie

W raporcie NIK znalazło się również stanowisko Wojewody Opolskiej.

20 września 2024 roku wojewoda wystąpiła do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o zawieszenie uprawnień burmistrza Głuchołaz i wyznaczenie pełnomocnika do kierowania działaniami związanymi z powodzią.

Podczas kontroli NIK wojewoda przekazała, że jej ogólna ocena działań przeciwpowodziowych w gminie wskazywała na „nieefektywne reagowanie na zaistniały kryzys”.

Wojewoda dodała, że w jej opinii jedną z przyczyn mogło być przypisanie zadań z zakresu zarządzania kryzysowego do stanowiska jednoosobowego.

Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć: jest to opinia Wojewody Opolskiej przytoczona w wystąpieniu NIK, a nie ustalenie NIK mówiące, że jednoosobowe stanowisko było przyczyną nieefektywnego reagowania.

Po kontroli są już dwa etaty

Organizacja Inspektoratu została później zmieniona.

NIK wskazała, że Urząd Miejski zwiększył jego obsadę do dwóch etatów i zatrudnił drugą osobę.

Kontrolerzy ocenili tę zmianę jako wyciągnięcie wniosków. W raporcie zapisano: „NIK dostrzega, że w Urzędzie wyciągnięto stosowne wnioski”.

Czy system jest dziś odporniejszy?

Kontrola NIK pozostawia jednak ważniejsze pytanie niż sama liczba pracowników.

Czy po powodzi z września 2024 roku w Głuchołazach powstał system, który będzie działał również wtedy, gdy jedna z kluczowych osób zachoruje, będzie na urlopie lub z innych powodów nie będzie mogła wykonywać swoich obowiązków?

Po doświadczeniu największej od lat katastrofy naturalnej zarządzanie kryzysowe nie może zależeć wyłącznie od dostępności pojedynczego pracownika.

Zwiększenie obsady do dwóch osób jest pierwszą zmianą. Kolejne pytanie brzmi, czy formalnie określono już zasady zastępstw, podział odpowiedzialności i sposób działania na wypadek kolejnego dużego zagrożenia.

Do tego tematu będziemy wracać.

Czytaj też: Punkt widokowy na Szubienicznej Górze zarósł. Petycja trafiła do gminy

Zobacz też: 150 mln zł pomocy po powodzi. Radny chciał szczegółowego rozliczenia

Zobacz również: NIK o powodzi w Głuchołazach. Gmina reagowała, ale nie była w pełni przygotowana

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube

Starostwo w Nysie
Starostwo w Nysie
Bodzanów. Trwają prace projektowe nad odbudową drogi powiatowej
JW

Trwają przygotowania do odbudowy drogi powiatowej przebiegającej przez Bodzanów. Inwestycja ma objąć nie tylko odtworzenie zniszczonej infrastruktury, ale również poprawę systemu odprowadzania wód opadowych i roztopowych.

3 września w Starostwie Powiatowym w Nysie odbyło się spotkanie konsultacyjne dotyczące założeń projektowych inwestycji. Wzięli w nim udział przedstawiciele Powiatu Nyskiego, Gminy Głuchołazy, Wód Polskich oraz Zakładu Utrzymania Dróg.

Jednym z najważniejszych tematów było odwodnienie terenu. Podczas rozmów zwrócono uwagę na konieczność odpowiedniego uregulowania odpływu wód zarówno z prywatnych posesji, jak i z dróg przylegających do drogi powiatowej.

Jak podkreśla starosta nyski Daniel Palimąka, odbudowa ma być czymś więcej niż jedynie odtworzeniem infrastruktury zniszczonej wcześniej przez wodę.

– Chcemy, aby odbudowa drogi w Bodzanowie była nie tylko odtworzeniem tego, co zostało zniszczone. To także szansa, aby uporządkować system odwodnienia i w możliwie największym stopniu poprawić bezpieczeństwo mieszkańców – przekazał starosta.

Podczas spotkania ustalono kierunki dalszych prac projektowych. Ich celem ma być takie przygotowanie inwestycji, aby nowa infrastruktura drogowa skuteczniej radziła sobie z wodami opadowymi i roztopowymi, a jednocześnie – w możliwym zakresie – zwiększała bezpieczeństwo przeciwpowodziowe Bodzanowa.

Na obecnym etapie trwają prace projektowe. Powiat Nyski nie podał jeszcze terminu rozpoczęcia robót budowlanych.

Czytaj też: Punkt widokowy na Szubienicznej Górze zarósł. Petycja trafiła do gminy

Zobacz też: 150 mln zł pomocy po powodzi. Radny chciał szczegółowego rozliczenia

Zobacz również: NIK o powodzi w Głuchołazach. Gmina reagowała, ale nie była w pełni przygotowana

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube

Głuchołazy biblioteka
Głuchołazy biblioteka
Narodowe Czytanie w Głuchołazach
JW

W sobotę, 5 września 2026 roku, w Głuchołazach odbędą się wydarzenia związane z Narodowym Czytaniem. W programie zaplanowano warsztaty, stoiska tematyczne, wystawę oraz spektakl „Dziady cz. II”.

Pierwsza część wydarzenia rozpocznie się o godz. 16.00 w holu głównym biblioteki i potrwa do godz. 18.00.

W tym czasie przygotowane zostaną warsztaty „Słowiański łapacz snów” oraz „Motanka – słowiańska lalka życzeń”. Będzie można również odwiedzić stoisko z ziołami i biżuterią oraz stoisko z produktami Lawendowego Pola.

W programie znalazła się także wystawa grafik „Słowiański świat” autorstwa HannaDolaArt.

O godz. 18.00 w sali widowiskowej Centrum Kultury rozpocznie się spektakl „Dziady cz. II”. Przedstawienie przygotowała Grupa Teatralna działająca przy Centrum Kultury w Głuchołazach pod kierunkiem Patrycji Prochot-Sojki.

Na spektakl obowiązują bezpłatne wejściówki, które można odebrać w bibliotece.

Najważniejsze informacje

Data: 5 września 2026 roku
Godz. 16.00–18.00: stoiska i warsztaty w holu głównym biblioteki
Godz. 18.00: spektakl „Dziady cz. II” w sali widowiskowej Centrum Kultury
Wstęp na spektakl: bezpłatny, obowiązują wejściówki do odbioru w bibliotece

Czytaj też: Wakacyjne spacery z przewodnikiem po Głuchołazach. Pierwszy już 27 czerwca

Zobacz też: Dożynki Gminne w Charbielinie

Zobacz również: Zabytkowe samochody i motocykle znów w Głuchołazach

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube

Głuchołazy stare samochody
Głuchołazy stare samochody
Zabytkowe samochody i motocykle znów w Głuchołazach
JW

W niedzielę, 6 września 2026 roku, w Głuchołazach odbędzie się XXV Międzynarodowy Zlot Miłośników Dawnej Motoryzacji „Weteran Głuchołazy”. Wydarzenie zaplanowano w Muszli Leśnej. Od godz. 9.30 rozpocznie się rejestracja uczestników rajdu.

O godz. 11.00 wystartuje rajd na orientację. Trasa będzie liczyć około 40 kilometrów i poprowadzi także przez Republikę Czeską. Organizatorzy proszą uczestników o zabranie dokumentów tożsamości oraz dokumentów rejestracyjnych pojazdów.

Od godz. 13.30 zaplanowano pokazy zabytkowych pojazdów oraz konkurencje zlotowe. Będzie to okazja, aby z bliska zobaczyć klasyczne samochody i motocykle.

W programie znalazł się także koncert zespołu Manson Band, grającego muzykę w stylistyce southern rock.

O godz. 17.00 odbędzie się podsumowanie imprezy oraz wręczenie nagród uczestnikom.

Organizatorem wydarzenia jest Klub Miłośników Dawnej Motoryzacji „Weteran Głuchołazy”. W organizację włączone są także Centrum Kultury w Głuchołazach oraz gmina Głuchołazy.

Program zlotu

9.30 – rozpoczęcie i rejestracja uczestników
11.00 – rajd na orientację
13.30 – pokazy pojazdów i konkurencje zlotowe
17.00 – podsumowanie i wręczenie nagród

Data: 6 września 2026 roku
Miejsce: Muszla Leśna w Głuchołazach

Czytaj też: Punkt widokowy na Szubienicznej Górze zarósł. Petycja trafiła do gminy

Zobacz też: W 10 minut spadło ponad 31 litrów wody na metr kwadratowy. Wody Polskie o ulewie w Głuchołazach

Zobacz również: NIK o powodzi w Głuchołazach. Gmina reagowała, ale nie była w pełni przygotowana

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube

 

Głuchołazy rynek
Głuchołazy rynek
Wojna prawie oszczędziła Głuchołazy. Większe szkody miał wyrządzić szaber
JW

Jesienią 1945 roku reporter czasopisma „Odra” opisywał Głuchołazy jako miasto, które stosunkowo niewiele ucierpiało w wyniku działań wojennych. Znacznie większym problemem miały być grabieże i szaber, które dotknęły wyposażenie budynków oraz miejscowe instytucje.

W reportażu „Głuchołazy – miłe miasto”, opublikowanym w listopadzie 1945 roku, Zdzisław Pyzik zwracał uwagę, że działania wojenne miały ominąć miasto niemal zupełnie.

Według autora w całych Głuchołazach uszkodzone były tylko trzy domy. Jednocześnie reporter pisał, że fala szabru wyrządziła w mieście większe szkody niż sama wojna.

To mocne stwierdzenie, dlatego trzeba je traktować jako relację prasową z 1945 roku, a nie jako pełny bilans strat sporządzony na podstawie późniejszych dokumentów.

Rozkradzione wyposażenie Hotelu Pionierów

Jednym z podanych przez reportera przykładów był Hotel Pionierów.

Obiekt miał zostać przeznaczony na dom kultury. Zanim jednak udało się rozwinąć tam działalność, jego wyposażenie zostało – jak pisał Pyzik – wyszabrowane.

Autor nie podaje dokładnego zakresu strat ani osób odpowiedzialnych za grabież. Sam przykład pokazuje jednak, z jakimi problemami borykało się miasto w pierwszych miesiącach po wojnie.

Dom kultury był, ale działalności nie było

Historia powojennego domu kultury była skomplikowana.

Reporter pisał, że początkowo istniała kierowniczka domu kultury, ale nie było odpowiedniego obiektu. Później jej następczyni zdobyła budynek i wspólnie z wojskiem zorganizowała kilka imprez, które cieszyły się dużą popularnością.

Problemy finansowe miały jednak doprowadzić do jej rezygnacji i wyjazdu z miasta.

W efekcie, jak pisał autor:

„I oto dom jest, ale o pracy kulturalnej w nim mowy nie ma na razie”.

Głuchołazy bez kina

Szaber miał dotknąć także kino.

W listopadzie 1945 roku w Głuchołazach nie działało żadne kino. Powód był według reportera prosty – urządzenia służące do wyświetlania filmów zostały rozkradzione.

To kolejny szczegół pokazujący, że choć budynki w mieście przetrwały wojnę w stosunkowo dobrym stanie, wyposażenie i infrastruktura nie zawsze miały tyle szczęścia.

Miasto zachowało ważną infrastrukturę

Jednocześnie wiele elementów przedwojennego uzdrowiska pozostało na miejscu.

Reporter wymieniał pensjonaty, nowoczesny hotel z oszkloną werandą, cztery baseny kąpielowe, muszlę koncertową, park i kwietniki. Pisał też o terenach narciarskich w okolicy.

To pokazuje, że Głuchołazy miały po wojnie dużą przewagę nad wieloma innymi miastami – znaczna część zabudowy i infrastruktury ocalała.

Problemem było jednak jej ponowne uruchomienie i zabezpieczenie.

Fabryki działały, ale nie pełną parą

Podobnie wyglądała sytuacja miejscowego przemysłu.

W mieście działały już papiernie, fabryka guzików i fabryka mebli. Produkcja była jednak ograniczona przez brak surowców i węgla. Nieczynne pozostawały wszystkie cegielnie. Dużym problemem był także transport kolejowy.

Widać więc wyraźnie, że pierwsze powojenne miesiące były czasem przejściowym. Miasto nie zostało zniszczone w takim stopniu jak wiele innych miejscowości, ale nie oznaczało to normalnego funkcjonowania.

Szaber jako część powojennej rzeczywistości

W reportażu „Odry” szaber pojawia się jako jeden z najważniejszych problemów tamtego czasu.

Autor pisał, że przez Głuchołazy przeszła „fala szabru” i choć władze miały reagować energicznie, nie udało się zapobiec wszystkim stratom.

W innym miejscu reportażu burmistrz mówił, że z miasta stopniowo odpływają ludzie określani przez niego jako „elementy szabrownicze”, a pozostają ci, którzy chcą pracować i związać się z Głuchołazami na dłużej.

Miasto, które trzeba było na nowo uruchomić

Reportaż z listopada 1945 roku pokazuje ciekawy paradoks.

Z jednej strony Głuchołazy miały ocaleć z działań wojennych w stosunkowo dobrym stanie. Z drugiej – brakowało ludzi, surowców, węgla, transportu, kina i sprawnie działających instytucji kulturalnych.

Do tego dochodził szaber, który według autora reportażu wyrządził większe szkody niż sama wojna.

Dzisiaj ta relacja jest cennym świadectwem pierwszych miesięcy powojennej historii Głuchołaz. Pokazuje, że odbudowa miasta nie zawsze oznaczała podnoszenie budynków z ruin. Czasem oznaczała przede wszystkim odzyskanie wyposażenia, uruchomienie zakładów, zorganizowanie instytucji i przywrócenie normalnego życia.

Źródło: „Odra”, nr 9, listopad 1945 r., Zdzisław Pyzik, „Głuchołazy – miłe miasto”.

Czytaj też: Kaplica św. Anny na Wiszących Skałach

Zobacz też: Niezwykła historia kościółka św. Rocha w Głuchołazach

Zobacz również: 10 atrakcji Głuchołaz, które musisz zobaczyć!

Nasza strona: glucholazy.eu

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube

Głuchołazy OPS
Głuchołazy OPS
150 mln zł pomocy po powodzi. Radny chciał szczegółowego rozliczenia
JW

Ponad 150 mln zł pomocy finansowej wypłacono mieszkańcom Gminy Głuchołazy poszkodowanym w powodzi z września 2024 roku. Radny Radosław Mikłasz zwrócił się do burmistrza o szczegółowe dane pokazujące, jak pieniądze zostały rozdysponowane i rozliczone. Chciał m.in. zestawienia według ulic i anonimowych spraw. Takich danych jednak nie otrzymał. Urząd tłumaczy to m.in. skalą potrzebnej pracy oraz ochroną danych osób korzystających z pomocy społecznej.

Radny Radosław Mikłasz złożył zapytanie 17 sierpnia 2026 roku. Jego celem było uzyskanie bardziej szczegółowej informacji o pomocy finansowej udzielonej mieszkańcom po powodzi.

Nie chodziło jedynie o podanie łącznej kwoty wypłaconych pieniędzy.

Radny chciał wiedzieć m.in., ile gospodarstw przy poszczególnych ulicach otrzymało pomoc, z jakiego rodzaju wsparcia skorzystały oraz jakie kwoty zostały im przyznane. Zaproponował przy tym posługiwanie się anonimowymi numerami spraw zamiast danymi osobowymi mieszkańców.

Radny chciał sprawdzić, jak rozdysponowano pomoc

Zakres zapytania był bardzo szeroki.

Radny wnosił między innymi o informacje dotyczące wysokości ustalonych szkód, przyznanej i faktycznie wypłaconej pomocy, kondygnacji budynków, których dotyczyły uszkodzenia, rzeczoznawców wykonujących oceny oraz statusu rozliczenia poszczególnych spraw.

Pytał również o zwroty środków i chciał otrzymać zestawienie pozwalające porównać wysokość szkody z wartością przyznanej pomocy.

W uzasadnieniu radny wskazał, że same dane zbiorcze dla całej gminy nie pozwalają przeanalizować sposobu rozdysponowania publicznych pieniędzy. Podkreślił również, że nie wnosi o przekazanie danych osobowych mieszkańców.

Urząd: około 12 tysięcy spraw do przeanalizowania

Odpowiedź została przygotowana przez skarbnika miasta oraz Ośrodek Pomocy Społecznej w Głuchołazach.

Skarbnik wskazał, że szczegółowość informacji, o które wystąpił radny, wykracza – w ocenie urzędu – poza zakres wynikający z art. 24 ust. 4 ustawy o samorządzie gminnym dotyczący spraw o istotnym znaczeniu dla gminy.

Urząd zwrócił również uwagę na skalę pracy, którą należałoby wykonać.

Według odpowiedzi konieczne byłoby przeanalizowanie osobno dokumentacji dotyczącej około 12 tysięcy spraw. Oszacowano, że przygotowanie tak szczegółowego zestawienia wymagałoby pracy czterech pracowników przez około miesiąc.

OPS powołuje się na ochronę danych

Drugi argument przedstawił Ośrodek Pomocy Społecznej.

OPS zwrócił uwagę, że samo usunięcie imienia i nazwiska i zastąpienie ich numerem sprawy nie musi oznaczać pełnej anonimowości.

Połączenie takich informacji jak ulica, kondygnacja, rodzaj budynku lub lokalu, zakres szkód czy wysokość przyznanego świadczenia mogłoby – zdaniem OPS – pozwolić na ustalenie, którego mieszkańca lub gospodarstwa dotyczą dane.

Ośrodek wskazuje, że byłaby to w takim przypadku pseudonimizacja, a nie pełna anonimizacja informacji.

Ponad 150 mln zł wypłaconej pomocy

Choć szczegółowego zestawienia radny nie otrzymał, urząd przedstawił dane zbiorcze.

Według informacji na 28 sierpnia 2026 roku:

  • zasiłek w wysokości 8 tys. zł przyznano 2965 osobom – wypłacono 23,72 mln zł,
  • zasiłek do 2 tys. zł przyznano 7439 osobom – wypłacono 14,878 mln zł,
  • pomoc remontowo-budowlaną do 200 tys. zł przyznano w 1227 przypadkach – wypłacono 103 058 698,40 zł,
  • pomoc do 100 tys. zł dotyczącą budynków gospodarczych przyznano w 244 przypadkach – wypłacono 8,722 mln zł.

Łącznie w zestawieniu wykazano 11 875 przyznanych świadczeń na kwotę:

150 378 698,40 zł.

Nie oznacza to jednak 11 875 różnych gospodarstw. Poszczególni mieszkańcy lub gospodarstwa mogli korzystać z różnych rodzajów pomocy.

Pytania pozostają

Odpowiedź urzędu pozwala poznać skalę finansową pomocy po powodzi. Nie pozwala jednak przeanalizować jej w taki sposób, o jaki wnosił radny.

Nie wiadomo więc z przedstawionych dokumentów, jak łączna pomoc rozkładała się pomiędzy poszczególne ulice, jaka była relacja pomiędzy wysokością szkód a przyznanym wsparciem w konkretnych anonimowych sprawach ani jak wyglądały wyniki pracy poszczególnych rzeczoznawców.

Argument dotyczący ochrony danych może tłumaczyć brak informacji pozwalających zidentyfikować konkretne gospodarstwo. Pozostaje jednak pytanie, czy nie można było przedstawić przynajmniej części danych w bardziej zagregowanej formie – na przykład według ulic, większych obszarów albo przedziałów kwotowych.

Osobnym pytaniem jest również sposób ewidencjonowania tak dużego programu pomocy. Skoro przygotowanie dokładniejszego zestawienia wymagałoby ręcznej analizy około 12 tys. akt i miesiąca pracy czterech osób, warto zapytać, jakie możliwości bieżącej analizy tych danych posiada obecnie gmina.

W przypadku ponad 150 mln zł publicznych pieniędzy przejrzystość sposobu ich rozdysponowania i rozliczenia jest sprawą, która z pewnością będzie jeszcze wracać w debacie publicznej w Głuchołazach.

Czytaj też: Punkt widokowy na Szubienicznej Górze zarósł. Petycja trafiła do gminy

Zobacz też: W 10 minut spadło ponad 31 litrów wody na metr kwadratowy. Wody Polskie o ulewie w Głuchołazach

Zobacz również: NIK o powodzi w Głuchołazach. Gmina reagowała, ale nie była w pełni przygotowana

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube