Głuchołazy Andersa
Głuchołazy Andersa
Remont ulicy Andersa w Głuchołazach
JW

Są chętni do remontu ulicy gen. Andersa w Głuchołazach. Do przetargu wpłynęły cztery oferty i wszystkie mieszczą się w kwocie przygotowanej przez gminę. Najtańsza propozycja jest o blisko 478 tys. zł niższa od budżetu przewidzianego na inwestycję.

Gmina Głuchołazy prowadzi postępowanie na remont fragmentu drogi publicznej ul. gen. Andersa. Chodzi o drogę gminną nr 107155 O, która została uszkodzona podczas powodzi w 2024 roku. Po powodzi droga została odtworzona i wykonano na niej nakładkę asfaltową. Wcześniej odbudowano również m.in. nasypy, kanalizację sanitarną oraz sieć wodociągową.

Na sfinansowanie obecnego zadania zamawiający zamierza przeznaczyć 1 889 280 zł brutto.

Cztery oferty. Wszystkie poniżej budżetu

Otwarcie ofert odbyło się 6 sierpnia. Do postępowania wpłynęły cztery oferty dotyczące remontu ul. Andersa.

Ich ceny mieszczą się w przedziale od około 1,41 mln zł do 1,68 mln zł brutto. Oznacza to, że każda z ofert jest niższa od kwoty, którą gmina zamierza przeznaczyć na realizację inwestycji.

Najtańsza propozycja wynosi 1 411 564,45 zł brutto. To o 477 715,55 zł, czyli około 25 procent, mniej od przygotowanego budżetu.

Wszystkie złożone oferty przewidują również 60-miesięczną gwarancję na wykonane roboty i zastosowane materiały.

Na tym etapie nie oznacza to jeszcze wyboru wykonawcy. Gmina musi najpierw sprawdzić złożone dokumenty oraz ocenić oferty pod względem formalnym i merytorycznym.

Cena może zdecydować

W przetargu przewidziano dwa kryteria wyboru wykonawcy. Cena stanowi 60 procent oceny, natomiast długość gwarancji – 40 procent.

Minimalny wymagany okres gwarancji wynosił 36 miesięcy, natomiast maksymalny okres uwzględniany przy punktacji – 60 miesięcy.

Ponieważ wszyscy oferenci zaproponowali maksymalną, 60-miesięczną gwarancję, w praktyce – jeśli wszystkie oferty przejdą weryfikację – o kolejności może zdecydować cena.

Nie tylko nowy asfalt

Zakres planowanego remontu jest znacznie szerszy niż samo ułożenie nowej nawierzchni.

Dokumentacja przetargowa przewiduje m.in. rozbiórkę istniejących nawierzchni, roboty ziemne, profilowanie i zagęszczenie podłoża oraz wykonanie nowej konstrukcji jezdni.

Powstaną również chodniki z szarej kostki betonowej oraz zjazdy z kostki grafitowej. Wykonane zostaną nowe krawężniki i obrzeża, a także pobocza z tłucznia kamiennego.

Ważną częścią zadania będzie wykonanie kanalizacji deszczowej wraz ze studniami i wpustami ulicznymi. Zaplanowano również regulację studzienek i zaworów, oznakowanie pionowe, montaż stalowych barier ochronnych oraz uporządkowanie terenów zielonych.

Dojazd do zakładów ma zostać zachowany

Remont będzie miał znaczenie nie tylko dla mieszkańców ulicy Andersa. Dokumentacja zwraca uwagę na konieczność zapewnienia podczas prac przejazdu ciężkich samochodów do pobliskich zakładów.

Wykonawca będzie musiał przygotować tymczasową organizację ruchu tak, aby możliwy był przejazd samochodów ciężarowych, w tym TIR-ów, od strony ul. Wyspiańskiego. W razie potrzeby będzie także odpowiadał za utrzymanie w dobrym stanie łącznika pomiędzy ul. Andersa a ul. Wyspiańskiego.

Cztery miesiące na wykonanie prac

Po podpisaniu umowy wykonawca będzie miał cztery miesiące na realizację całego zadania.

Inwestycja jest współfinansowana ze środków rezerwy celowej budżetu państwa, na podstawie decyzji Ministra Finansów z 8 sierpnia 2025 roku.

Teraz gmina musi zweryfikować oferty i wybrać wykonawcę. Już na etapie ich otwarcia wiadomo jednak, że wszystkie zaproponowane ceny mieszczą się w przygotowanym budżecie. Jeśli najtańsza oferta przejdzie pozytywnie dalszą ocenę, koszt remontu może być o blisko pół miliona złotych niższy od kwoty przewidzianej przez zamawiającego. (foto: arch.)

Czytaj też: Rusza budowa nowej remizy OSP w Bodzanowie. Inwestycja za ponad 5 mln zł

Zobacz też: Rekordowy plan, wykonanie na poziomie 12 procent

Zobacz również: Ponad 126 milionów złotych pomocy dla mieszkańców Głuchołaz

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube

Głuchołazy Urząd Miejski
Głuchołazy Urząd Miejski
Koszty już są, na energię trzeba poczekać. Co dzieje się z Głuchołaską Spółdzielnią Energetyczną?
JW

Głuchołaska Spółdzielnia Energetyczna nadal nie rozpoczęła działalności operacyjnej. Nie przynosi też jeszcze swoim członkom wymiernych korzyści finansowych. Jak wynika z odpowiedzi udzielonej na pytania radnego Radosława Mikłasza, najwcześniejszym możliwym terminem rozpoczęcia działalności i pojawienia się pierwszych efektów finansowych ma być pierwsza połowa 2027 roku.

Radny Radosław Mikłasz 27 lipca 2026 roku zwrócił się z pytaniami dotyczącymi aktualnego funkcjonowania Głuchołaskiej Spółdzielni Energetycznej. Pytał między innymi o rozpoczęcie działalności, skład zarządu, wynagrodzenia, zawarte umowy, bieżące koszty, korzyści finansowe oraz inwestycje w źródła energii.

Działalności operacyjnej jeszcze nie ma

Na pytanie, czy Głuchołaska Spółdzielnia Energetyczna rozpoczęła już faktyczną działalność operacyjną, odpowiedź była jednoznaczna: nie.

Spółdzielnia wskazała jednocześnie, że najwcześniejszy możliwy termin rozpoczęcia działalności operacyjnej oraz pojawienia się efektów finansowych dla jej członków to pierwsza połowa 2027 roku.

Oznacza to, że na obecnym etapie projekt nadal pozostaje przede wszystkim na etapie organizacyjnym, analitycznym i przygotowawczym.

Korzyści finansowych na razie brak

Radny zapytał również, czy działalność spółdzielni przyniosła już wymierne korzyści finansowe dla jej członków, w szczególności dla Gminy Głuchołazy i jej jednostek organizacyjnych.

Odpowiedź była negatywna. Spółdzielnia nie prowadzi jeszcze działalności operacyjnej, dlatego takich efektów finansowych obecnie nie ma.

To istotna informacja z punktu widzenia mieszkańców. Gmina uczestniczy w przedsięwzięciu, ale na obecnym etapie nie można jeszcze wskazać oszczędności ani innych konkretnych korzyści finansowych wynikających z funkcjonowania spółdzielni.

Koszty już są

Choć działalność operacyjna jeszcze nie ruszyła, spółdzielnia ponosi już stałe koszty.

W odpowiedzi wymieniono między innymi:

  • obsługę księgową – 300 zł miesięcznie,
  • ZUS – 1 621,43 zł miesięcznie,
  • urząd skarbowy – 337 zł miesięcznie,
  • obsługę bankową – 79,50 zł miesięcznie,
  • koszty administracyjne – 2 844,72 zł miesięcznie,
  • wynajem biura – 123 zł miesięcznie.

Łącznie wskazane w tej części odpowiedzi wydatki wynoszą 5 305,65 zł miesięcznie.

Nie oznacza to jednak automatycznie, że jest to pełny koszt funkcjonowania spółdzielni. W dokumencie osobno pojawiają się bowiem również informacje dotyczące wynagrodzeń i umów.

Prezes za 1000 zł brutto miesięcznie

Z odpowiedzi wynika, że zarząd Głuchołaskiej Spółdzielni Energetycznej jest jednoosobowy. Funkcję prezesa pełni Stanisław Wołochowski.

Prezes wykonuje swoje obowiązki na podstawie umowy o pracę i otrzymuje wynagrodzenie w wysokości 1000 zł brutto miesięcznie. Według spółdzielni źródłem finansowania tego wynagrodzenia są składki członkowskie i wpisowe.

W odpowiedzi na kolejne pytanie wskazano również, że zawarta jest jedna umowa o pracę na kwotę 2000 zł brutto miesięcznie. Dokument nie wyjaśnia jednak dokładnie, kogo dotyczy ta umowa i jaki jest zakres wykonywanych w jej ramach zadań.

To kwestia, która wymaga dodatkowego wyjaśnienia, szczególnie że radny prosił o wskazanie zakresu zawartych umów.

Na razie analizy i rozmowy

Radny zapytał również o inwestycje lub działania zmierzające do uruchomienia źródeł wytwarzania energii.

Z odpowiedzi wynika, że obecnie trwają analizy struktury zużycia energii, zapotrzebowania na energię i moc oraz możliwych działań inwestycyjnych.

Prowadzone są również rozmowy i analizy dotyczące możliwości realizacji kompleksowej inwestycji przez potencjalnego dodatkowego członka spółdzielni. Taka inwestycja miałaby zapewnić 100 proc. pokrycia zapotrzebowania energetycznego wszystkich członków spółdzielni.

Na tym etapie nie wskazano jednak konkretnej uruchomionej instalacji ani źródła wytwarzania energii.

Projekt nadal czeka na efekty

Z odpowiedzi przekazanej radnemu wynika więc jasno, że Głuchołaska Spółdzielnia Energetyczna nadal znajduje się przed rozpoczęciem właściwej działalności operacyjnej.

Są już koszty funkcjonowania, wynagrodzenia, analizy i rozmowy dotyczące inwestycji. Nie ma natomiast jeszcze produkcji energii ani wymiernych korzyści finansowych dla członków spółdzielni.

Najwcześniejszym wskazanym terminem, w którym sytuacja może się zmienić, jest pierwsza połowa 2027 roku.

Do tego czasu kluczowe będzie pytanie, czy przygotowania zakończą się konkretną inwestycją oraz czy spółdzielnia rzeczywiście zacznie przynosić zapowiadane korzyści swoim członkom.

Czytaj też: Rusza budowa nowej remizy OSP w Bodzanowie. Inwestycja za ponad 5 mln zł

Zobacz też: Rekordowy plan, wykonanie na poziomie 12 procent

Zobacz również: Ponad 126 milionów złotych pomocy dla mieszkańców Głuchołaz

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube

 

Głuchołazy powódź
Głuchołazy powódź
123 lata temu cesarzowa Augusta Wiktoria odwiedziła Głuchołazy po wielkiej powodzi
JW

Wczoraj, 10 sierpnia, minęły 123 lata od niezwykłego wydarzenia w historii Głuchołaz. 10 sierpnia 1903 roku do ówczesnego Ziegenhals przyjechała cesarzowa niemiecka Augusta Wiktoria. Przybyła, aby zobaczyć skutki katastrofalnej powodzi, która miesiąc wcześniej spustoszyła miasto i okolice.

Powódź z lipca 1903 roku należała do największych klęsk żywiołowych, jakie dotknęły dawne Głuchołazy. Paul Kutzer w książce Aus einer kleinen Fürstenstadt poświęcił jej osobny, obszerny fragment.

Według jego relacji zasadnicza fala powodziowa przeszła przez miasto w dniach 10–13 lipca 1903 roku. Poprzedziło ją pięć dni nieustannych ulew i oberwań chmur. Biała gwałtownie wezbrała, a woda zalała ulice, place i zabudowania.

Woda sięgała nawet dwóch metrów

Kutzer pisał, że w piątek 10 lipca woda rozlała się m.in. na Hirtenplatz, Hirtengasse, Rosengasse, część Rynku oraz ulice prowadzące w kierunku dzisiejszych terenów uzdrowiskowych i dworca.

Na Hirtenplatz poziom wody miał dochodzić do około jednego metra, a przy Felsentor nawet do dwóch metrów. Wszystkie mosty, z wyjątkiem kolejowego, zostały zerwane.

Zniszczeniu uległy domy, warsztaty i zakłady przemysłowe. Niektóre budynki zostały podmyte i częściowo się zawaliły. Kutzer opisuje także dramatyczną akcję ratunkową. Jeden ze strażaków przez około 12 godzin trzymał się drzewa nad wezbraną wodą, zanim udało się go uratować łodzią.

Bardzo ucierpiały także zakłady położone nad rzeką. Zniszczona została m.in. garbarnia na Dolnym Przedmieściu, uszkodzone zostały fabryki i jazy. W części uzdrowiskowej woda podmywała budynki, a mieszkańców jednego z domów pionierzy z Nysy ratowali przez dach, przewożąc ludzi i zwierzęta łodziami.

Około 800 tysięcy marek strat

Kutzer oszacował całkowite szkody w samym Ziegenhals na około 800 tysięcy marek.

Po opadnięciu wody ulice pokrywało błoto i rumowisko. W miejscach, gdzie wcześniej znajdowały się ogrody, leżały zwały kamieni i naniesionego materiału. Zniszczony dobytek mieszkańców znajdowano pomiędzy wielkimi głazami, a część gruntów została całkowicie wymyta.

Katastrofa objęła również okoliczne miejscowości. Szczególnie dramatyczne informacje napływały z Arnoldsdorfu, czyli dzisiejszego Jarnołtówka. Kutzer pisał o zniszczonym kościele i rozmytym cmentarzu.

Cesarzowa przyjechała miesiąc później

Dokładnie miesiąc po rozpoczęciu katastrofy, 10 sierpnia 1903 roku, do Głuchołaz przyjechała cesarzowa Augusta Wiktoria, żona cesarza Wilhelma II.

Kutzer zapisał, że przybyła do Ziegenhals, aby obejrzeć szkody powodziowe oraz przynieść poszkodowanym pocieszenie i pomoc.

Cesarzowa była ubrana w skromny strój podróżny. Towarzyszyła jej dama dworu, hrabina Gersdorff. Zniszczenia oglądała z mostu tymczasowego. Kutzer podkreślał jej prosty i życzliwy sposób zachowania, który miał pozostawić dobre wspomnienie wśród mieszkańców.

Nie wszystkie szczegóły pobytu cesarzowej, które pojawiają się dziś w internetowych opisach, można równie dobrze potwierdzić. Najpewniejszym źródłem pozostaje przedwojenna relacja Kutzera, który jednoznacznie wskazuje datę 10 sierpnia i opisuje oglądanie szkód z mostu tymczasowego.

Most nazwano jej imieniem

Wizyta pozostawiła po sobie trwały ślad.

Kutzer podaje, że most na Białej ukończony w 1905 roku nazwano na pamiątkę pobytu cesarzowej Kaiserin-Auguste-Viktoria-Brücke, czyli Mostem Cesarzowej Augusty Wiktorii.

Po powodzi wykonano również betonowe umocnienia brzegów Białej, które miały zmniejszyć ryzyko ponownego wystąpienia podobnych zniszczeń.

Co ciekawe, pamięć o wizycie utrzymywała się w Głuchołazach przez wiele lat. Kutzer pisał, że miejscowe kobiety obchodziły 22 października, urodziny cesarzowej, organizując uroczysty obiad, podczas którego wznoszono toast na jej cześć.

Ślad wielkiej katastrofy w historii miasta

Wizyta Augusty Wiktorii była więc nie tylko wydarzeniem ceremonialnym. Doszło do niej zaledwie miesiąc po jednej z największych powodzi w historii Głuchołaz.

Dzisiaj, 123 lata później, relacja Kutzera pozwala odtworzyć zarówno skalę katastrofy, jak i niezwykły epizod, gdy do zniszczonego miasta przyjechała niemiecka cesarzowa.

Historia ta jest również przypomnieniem, że wielkie powodzie nie są w dziejach Głuchołaz zjawiskiem nowym. Miasto już ponad sto lat temu mierzyło się z żywiołem, który zrywał mosty, niszczył domy i zakłady oraz na długo zmieniał wygląd doliny Białej.

Czytaj też: Kaplica św. Anny na Wiszących Skałach

Zobacz też: Niezwykła historia kościółka św. Rocha w Głuchołazach

Zobacz również: 10 atrakcji Głuchołaz, które musisz zobaczyć!

Nasza strona: glucholazy.eu

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube

Głuchołazy kościół
Głuchołazy kościół
Dziś święto św. Wawrzyńca. Jego imię od wieków nosi głuchołaska fara
JW

Dziś, 10 sierpnia, przypada liturgiczne święto św. Wawrzyńca, patrona głównego kościoła parafialnego w Głuchołazach. Wczoraj parafia przeżywała swój odpust. To dobra okazja, by przypomnieć historię jednej z najstarszych i najważniejszych budowli miasta.

Kościół św. Wawrzyńca stoi w samym sercu historycznych Głuchołaz. Jego dzieje sięgają początków miasta, choć obecna świątynia jest w dużej mierze budowlą barokową.

Kościół niemal tak stary jak miasto

Według informacji publikowanych przez Gminę Głuchołazy pierwszy kościół parafialny powstał niedługo po lokacji miasta. Najstarsza znana wzmianka źródłowa potwierdzająca jego istnienie pochodzi z 1285 roku.

Jeszcze starszy może być zachowany do dziś kamienny portal. Paul Kutzer w przedwojennej Kirchengeschichte von Ziegenhals datował pierwotny murowany kościół na około 1250 rok. Zwracał uwagę, że zachowany portal reprezentuje okres przejściowy pomiędzy romanizmem a wczesnym gotykiem.

Portal jest więc wyjątkowym fragmentem średniowiecznej świątyni, który przetrwał kolejne przebudowy i burzliwe dzieje miasta.

Dlaczego patronem jest św. Wawrzyniec?

Wezwanie kościoła również może sięgać samych początków Głuchołaz.

Kutzer pisał, że świątynia była od początku poświęcona św. Wawrzyńcowi. Historyk przypuszczał, że patrona wybrano na pamiątkę biskupa Wawrzyńca, którego wiązał z powstaniem miasta i kościoła.

Podobne wyjaśnienie podaje współcześnie Gmina Głuchołazy, wskazując, że wezwanie św. Wawrzyńca zostało prawdopodobnie nadane na cześć biskupa związanego z założeniem miasta.

Husyci i odbudowa kościoła

Średniowieczna świątynia nie przetrwała w niezmienionej postaci.

W 1428 roku, podczas najazdu husytów, kościół spłonął. Źródła wspominają następnie o jego odbudowie w XV wieku. Gmina Głuchołazy podaje, że wiadomość o prowadzonych pracach pochodzi z 1452 roku.

Kutzer odnotował również ponowne poświęcenie odbudowanego kościoła około 1460 roku.

Wielka barokowa przebudowa

Największa zmiana nastąpiła na początku XVIII wieku.

W 1729 roku rozpoczęto całkowitą przebudowę świątyni, prowadzoną za czasów biskupa wrocławskiego Franciszka Ludwika von Neuburga. Kutzer określa ją jako budowę nowego kościoła w latach 1729–1731.

To właśnie wtedy kościół otrzymał w znacznej mierze swój obecny barokowy charakter.

O dacie przebudowy przypomina nawet inskrypcja na łuku tęczowym. Kutzer wyjaśniał, że umieszczony tam chronogram daje datę 1729.

Po zakończeniu prac nową świątynię wraz z ołtarzem głównym konsekrowano pod wezwaniem św. Wawrzyńca Męczennika.

Średniowieczny portal i barokowe wnętrze

Kościół św. Wawrzyńca jest przez to szczególnym zabytkiem. W jednej budowli spotykają się elementy pochodzące z bardzo różnych okresów.

Przy wejściu zachował się portal pamiętający początki głuchołaskiej świątyni, natomiast wnętrze ma przede wszystkim charakter barokowy. Również współczesne materiały gminne zwracają uwagę na kontrast pomiędzy wczesnogotyckim portalem a barokowym wyposażeniem wnętrza.

Kutzer szczegółowo opisywał także barokową ambonę. W jej dekoracji znalazło się przedstawienie męczeństwa św. Wawrzyńca na ruszcie – najbardziej charakterystycznego atrybutu patrona świątyni.

Św. Wawrzyniec w centrum ołtarza

Patron kościoła zajmuje również ważne miejsce w wystroju prezbiterium.

W 1921 roku powstał nowy ołtarz główny. Kutzer zapisał, że został poświęcony 14 sierpnia tego roku. Centralną część kompozycji zajmuje właśnie św. Wawrzyniec, a u jego stóp aniołowie trzymają symbole męczeństwa – ruszt i pochodnię.

Patron głuchołaskiej parafii

Dziś kościół przy ul. Kościelnej pozostaje główną świątynią parafii św. Wawrzyńca w Głuchołazach. Parafia należy do dekanatu Głuchołazy w diecezji opolskiej.

Wczorajszy odpust parafialny, obchodzony w niedzielę poprzedzającą dzisiejsze święto patrona, jest więc kontynuacją tradycji związanej ze św. Wawrzyńcem, którego imię głuchołaski kościół nosi od wielu stuleci.

Dla mieszkańców jest to przede wszystkim świątynia parafialna. Dla osób zainteresowanych historią miasta – również wyjątkowy zabytek, w którym można zobaczyć ślady niemal całych dziejów Głuchołaz: od średniowiecznego portalu, przez barokową przebudowę, aż po wyposażenie powstające w kolejnych stuleciach.

Czytaj też: Kaplica św. Anny na Wiszących Skałach

Zobacz też: Niezwykła historia kościółka św. Rocha w Głuchołazach

Zobacz również: 10 atrakcji Głuchołaz, które musisz zobaczyć!

Nasza strona: glucholazy.eu

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube

 

 

Głuchołazy kolej
Głuchołazy kolej
Czeskie pociągi nie kursują przez Głuchołazy. Wprowadzono komunikację zastępczą
JW

Pasażerowie korzystający z czeskich połączeń kolejowych przez Głuchołazy muszą liczyć się z dużymi zmianami. Od 2 sierpnia do 12 grudnia 2026 roku całkowicie wstrzymany został ruch czeskich pociągów na trasie Jeseník – Głuchołazy – Jindřichov ve Slezsku.

Powodem jest planowana przebudowa infrastruktury kolejowej na odcinku Głuchołazy – Mikulovice.

Na czas prac wprowadzono zastępczą komunikację autobusową. Czeskie autobusy obsługujące pasażerów w Głuchołazach zatrzymują się przy tymczasowym dworcu autobusowym przy ul. Prymasa Stefana Wyszyńskiego, obok hali GOSiR.

Zmiany obowiązują przez ponad cztery miesiące, dlatego osoby planujące podróż w kierunku Jeseníka, Mikulovic lub Jindřichova ve Slezsku powinny wcześniej sprawdzić aktualne połączenia i uwzględnić możliwość dłuższego czasu przejazdu.

Utrudnienia mają potrwać do 12 grudnia 2026 roku.

Czytaj też: Rusza budowa nowej remizy OSP w Bodzanowie. Inwestycja za ponad 5 mln zł

Zobacz też: Rekordowy plan, wykonanie na poziomie 12 procent

Zobacz również: Ponad 126 milionów złotych pomocy dla mieszkańców Głuchołaz

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube

Jarnołtówek gmina Głuchołazy
Jarnołtówek gmina Głuchołazy
Wody Polskie rozpoczynają modernizację zapory w Jarnołtówku
JW

Wody Polskie w Gliwicach rozpoczynają prace mające poprawić parametry techniczne zapory suchego zbiornika przeciwpowodziowego w Jarnołtówku. Podpisano już umowę z wykonawcą, a inwestycja ma zwiększyć bezpieczeństwo przeciwpowodziowe mieszkańców terenów położonych poniżej obiektu.

Prace zostaną zrealizowane w formule „zaprojektuj i wybuduj”, a ich wartość wynosi 14 229 959,20 zł. Zadanie jest finansowane ze środków Budżetu Państwa i ma zostać zakończone w ciągu maksymalnie siedmiu miesięcy.

Zapora sprawdziła się podczas powodzi

Jak przypominają Wody Polskie, zapora w Jarnołtówku odegrała istotną rolę podczas powodzi we wrześniu 2024 roku. Obiekt zatrzymał falę powodziową, chroniąc tereny położone poniżej zbiornika, w tym miasto Prudnik.

W czasie wezbrania zapora była stale monitorowana przez pracowników Wód Polskich. Prowadzone obserwacje oraz kontrola Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego nie wykazały uszkodzeń, które mogłyby wpływać na stateczność budowli.

Ekspertyza wskazała zakres niezbędnych prac

Po powodzi Wody Polskie zleciły wykonanie ekspertyzy technicznej wraz z obowiązkową pięcioletnią kontrolą stanu technicznego zbiornika. Opracowanie zostało zakończone pod koniec 2025 roku.

Badania wykazały, że kamienne elementy zbiornika – zapora, sekcja przelewowo-spustowa oraz niecka wypadowa – pozostają w dostatecznym stanie technicznym i nie zostały znacząco naruszone przez powódź.

Ekspertyza wskazała jednak działania, które pozwolą zwiększyć bezpieczeństwo obiektu. Dotyczą one przede wszystkim ziemnego korpusu zapory.

Co obejmie inwestycja?

Zakres prac jest szeroki. W ramach inwestycji wykonane zostaną m.in.:

  • uszczelnienie skarpy odwodnej zapory,
  • opracowanie i wykonanie rozwiązania wzmacniającego grunt w korpusie zapory, poprawiającego jej stateczność i nośność,
  • wykonanie drenażu po stronie odpowietrznej,
  • miejscowe naprawy budowli przelewowo-spustowej,
  • wymiana mechanizmów regulujących przepływ wody,
  • montaż nowych urządzeń kontrolno-pomiarowych,
  • budowa nowego stanowiska pomiarowego dla łaty wodowskazowej,
  • uzupełnienie oświetlenia obiektu,
  • wyposażenie zapory w agregat prądotwórczy,
  • remont kładki technicznej.

Umowa podpisana z wykonawcą

Realizację zadania powierzono firmie POM Sp. z o.o. z Krapkowic. Obecnie wykonawca przygotowuje dokumentację projektową, która poprzedzi rozpoczęcie robót budowlanych.

Modernizacja ma zakończyć się w ciągu siedmiu miesięcy od rozpoczęcia realizacji zadania.

 

Czytaj też: Rusza budowa nowej remizy OSP w Bodzanowie. Inwestycja za ponad 5 mln zł

Zobacz też: Rekordowy plan, wykonanie na poziomie 12 procent

Zobacz również: Ponad 126 milionów złotych pomocy dla mieszkańców Głuchołaz

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube