Starostwo w Nysie
Starostwo w Nysie
Bodzanów. Trwają prace projektowe nad odbudową drogi powiatowej
JW

Trwają przygotowania do odbudowy drogi powiatowej przebiegającej przez Bodzanów. Inwestycja ma objąć nie tylko odtworzenie zniszczonej infrastruktury, ale również poprawę systemu odprowadzania wód opadowych i roztopowych.

3 września w Starostwie Powiatowym w Nysie odbyło się spotkanie konsultacyjne dotyczące założeń projektowych inwestycji. Wzięli w nim udział przedstawiciele Powiatu Nyskiego, Gminy Głuchołazy, Wód Polskich oraz Zakładu Utrzymania Dróg.

Jednym z najważniejszych tematów było odwodnienie terenu. Podczas rozmów zwrócono uwagę na konieczność odpowiedniego uregulowania odpływu wód zarówno z prywatnych posesji, jak i z dróg przylegających do drogi powiatowej.

Jak podkreśla starosta nyski Daniel Palimąka, odbudowa ma być czymś więcej niż jedynie odtworzeniem infrastruktury zniszczonej wcześniej przez wodę.

– Chcemy, aby odbudowa drogi w Bodzanowie była nie tylko odtworzeniem tego, co zostało zniszczone. To także szansa, aby uporządkować system odwodnienia i w możliwie największym stopniu poprawić bezpieczeństwo mieszkańców – przekazał starosta.

Podczas spotkania ustalono kierunki dalszych prac projektowych. Ich celem ma być takie przygotowanie inwestycji, aby nowa infrastruktura drogowa skuteczniej radziła sobie z wodami opadowymi i roztopowymi, a jednocześnie – w możliwym zakresie – zwiększała bezpieczeństwo przeciwpowodziowe Bodzanowa.

Na obecnym etapie trwają prace projektowe. Powiat Nyski nie podał jeszcze terminu rozpoczęcia robót budowlanych.

Czytaj też: Punkt widokowy na Szubienicznej Górze zarósł. Petycja trafiła do gminy

Zobacz też: 150 mln zł pomocy po powodzi. Radny chciał szczegółowego rozliczenia

Zobacz również: NIK o powodzi w Głuchołazach. Gmina reagowała, ale nie była w pełni przygotowana

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube

Głuchołazy biblioteka
Głuchołazy biblioteka
Narodowe Czytanie w Głuchołazach
JW

W sobotę, 5 września 2026 roku, w Głuchołazach odbędą się wydarzenia związane z Narodowym Czytaniem. W programie zaplanowano warsztaty, stoiska tematyczne, wystawę oraz spektakl „Dziady cz. II”.

Pierwsza część wydarzenia rozpocznie się o godz. 16.00 w holu głównym biblioteki i potrwa do godz. 18.00.

W tym czasie przygotowane zostaną warsztaty „Słowiański łapacz snów” oraz „Motanka – słowiańska lalka życzeń”. Będzie można również odwiedzić stoisko z ziołami i biżuterią oraz stoisko z produktami Lawendowego Pola.

W programie znalazła się także wystawa grafik „Słowiański świat” autorstwa HannaDolaArt.

O godz. 18.00 w sali widowiskowej Centrum Kultury rozpocznie się spektakl „Dziady cz. II”. Przedstawienie przygotowała Grupa Teatralna działająca przy Centrum Kultury w Głuchołazach pod kierunkiem Patrycji Prochot-Sojki.

Na spektakl obowiązują bezpłatne wejściówki, które można odebrać w bibliotece.

Najważniejsze informacje

Data: 5 września 2026 roku
Godz. 16.00–18.00: stoiska i warsztaty w holu głównym biblioteki
Godz. 18.00: spektakl „Dziady cz. II” w sali widowiskowej Centrum Kultury
Wstęp na spektakl: bezpłatny, obowiązują wejściówki do odbioru w bibliotece

Czytaj też: Wakacyjne spacery z przewodnikiem po Głuchołazach. Pierwszy już 27 czerwca

Zobacz też: Dożynki Gminne w Charbielinie

Zobacz również: Zabytkowe samochody i motocykle znów w Głuchołazach

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube

Głuchołazy stare samochody
Głuchołazy stare samochody
Zabytkowe samochody i motocykle znów w Głuchołazach
JW

W niedzielę, 6 września 2026 roku, w Głuchołazach odbędzie się XXV Międzynarodowy Zlot Miłośników Dawnej Motoryzacji „Weteran Głuchołazy”. Wydarzenie zaplanowano w Muszli Leśnej. Od godz. 9.30 rozpocznie się rejestracja uczestników rajdu.

O godz. 11.00 wystartuje rajd na orientację. Trasa będzie liczyć około 40 kilometrów i poprowadzi także przez Republikę Czeską. Organizatorzy proszą uczestników o zabranie dokumentów tożsamości oraz dokumentów rejestracyjnych pojazdów.

Od godz. 13.30 zaplanowano pokazy zabytkowych pojazdów oraz konkurencje zlotowe. Będzie to okazja, aby z bliska zobaczyć klasyczne samochody i motocykle.

W programie znalazł się także koncert zespołu Manson Band, grającego muzykę w stylistyce southern rock.

O godz. 17.00 odbędzie się podsumowanie imprezy oraz wręczenie nagród uczestnikom.

Organizatorem wydarzenia jest Klub Miłośników Dawnej Motoryzacji „Weteran Głuchołazy”. W organizację włączone są także Centrum Kultury w Głuchołazach oraz gmina Głuchołazy.

Program zlotu

9.30 – rozpoczęcie i rejestracja uczestników
11.00 – rajd na orientację
13.30 – pokazy pojazdów i konkurencje zlotowe
17.00 – podsumowanie i wręczenie nagród

Data: 6 września 2026 roku
Miejsce: Muszla Leśna w Głuchołazach

Czytaj też: Punkt widokowy na Szubienicznej Górze zarósł. Petycja trafiła do gminy

Zobacz też: W 10 minut spadło ponad 31 litrów wody na metr kwadratowy. Wody Polskie o ulewie w Głuchołazach

Zobacz również: NIK o powodzi w Głuchołazach. Gmina reagowała, ale nie była w pełni przygotowana

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube

 

Głuchołazy rynek
Głuchołazy rynek
Wojna prawie oszczędziła Głuchołazy. Większe szkody miał wyrządzić szaber
JW

Jesienią 1945 roku reporter czasopisma „Odra” opisywał Głuchołazy jako miasto, które stosunkowo niewiele ucierpiało w wyniku działań wojennych. Znacznie większym problemem miały być grabieże i szaber, które dotknęły wyposażenie budynków oraz miejscowe instytucje.

W reportażu „Głuchołazy – miłe miasto”, opublikowanym w listopadzie 1945 roku, Zdzisław Pyzik zwracał uwagę, że działania wojenne miały ominąć miasto niemal zupełnie.

Według autora w całych Głuchołazach uszkodzone były tylko trzy domy. Jednocześnie reporter pisał, że fala szabru wyrządziła w mieście większe szkody niż sama wojna.

To mocne stwierdzenie, dlatego trzeba je traktować jako relację prasową z 1945 roku, a nie jako pełny bilans strat sporządzony na podstawie późniejszych dokumentów.

Rozkradzione wyposażenie Hotelu Pionierów

Jednym z podanych przez reportera przykładów był Hotel Pionierów.

Obiekt miał zostać przeznaczony na dom kultury. Zanim jednak udało się rozwinąć tam działalność, jego wyposażenie zostało – jak pisał Pyzik – wyszabrowane.

Autor nie podaje dokładnego zakresu strat ani osób odpowiedzialnych za grabież. Sam przykład pokazuje jednak, z jakimi problemami borykało się miasto w pierwszych miesiącach po wojnie.

Dom kultury był, ale działalności nie było

Historia powojennego domu kultury była skomplikowana.

Reporter pisał, że początkowo istniała kierowniczka domu kultury, ale nie było odpowiedniego obiektu. Później jej następczyni zdobyła budynek i wspólnie z wojskiem zorganizowała kilka imprez, które cieszyły się dużą popularnością.

Problemy finansowe miały jednak doprowadzić do jej rezygnacji i wyjazdu z miasta.

W efekcie, jak pisał autor:

„I oto dom jest, ale o pracy kulturalnej w nim mowy nie ma na razie”.

Głuchołazy bez kina

Szaber miał dotknąć także kino.

W listopadzie 1945 roku w Głuchołazach nie działało żadne kino. Powód był według reportera prosty – urządzenia służące do wyświetlania filmów zostały rozkradzione.

To kolejny szczegół pokazujący, że choć budynki w mieście przetrwały wojnę w stosunkowo dobrym stanie, wyposażenie i infrastruktura nie zawsze miały tyle szczęścia.

Miasto zachowało ważną infrastrukturę

Jednocześnie wiele elementów przedwojennego uzdrowiska pozostało na miejscu.

Reporter wymieniał pensjonaty, nowoczesny hotel z oszkloną werandą, cztery baseny kąpielowe, muszlę koncertową, park i kwietniki. Pisał też o terenach narciarskich w okolicy.

To pokazuje, że Głuchołazy miały po wojnie dużą przewagę nad wieloma innymi miastami – znaczna część zabudowy i infrastruktury ocalała.

Problemem było jednak jej ponowne uruchomienie i zabezpieczenie.

Fabryki działały, ale nie pełną parą

Podobnie wyglądała sytuacja miejscowego przemysłu.

W mieście działały już papiernie, fabryka guzików i fabryka mebli. Produkcja była jednak ograniczona przez brak surowców i węgla. Nieczynne pozostawały wszystkie cegielnie. Dużym problemem był także transport kolejowy.

Widać więc wyraźnie, że pierwsze powojenne miesiące były czasem przejściowym. Miasto nie zostało zniszczone w takim stopniu jak wiele innych miejscowości, ale nie oznaczało to normalnego funkcjonowania.

Szaber jako część powojennej rzeczywistości

W reportażu „Odry” szaber pojawia się jako jeden z najważniejszych problemów tamtego czasu.

Autor pisał, że przez Głuchołazy przeszła „fala szabru” i choć władze miały reagować energicznie, nie udało się zapobiec wszystkim stratom.

W innym miejscu reportażu burmistrz mówił, że z miasta stopniowo odpływają ludzie określani przez niego jako „elementy szabrownicze”, a pozostają ci, którzy chcą pracować i związać się z Głuchołazami na dłużej.

Miasto, które trzeba było na nowo uruchomić

Reportaż z listopada 1945 roku pokazuje ciekawy paradoks.

Z jednej strony Głuchołazy miały ocaleć z działań wojennych w stosunkowo dobrym stanie. Z drugiej – brakowało ludzi, surowców, węgla, transportu, kina i sprawnie działających instytucji kulturalnych.

Do tego dochodził szaber, który według autora reportażu wyrządził większe szkody niż sama wojna.

Dzisiaj ta relacja jest cennym świadectwem pierwszych miesięcy powojennej historii Głuchołaz. Pokazuje, że odbudowa miasta nie zawsze oznaczała podnoszenie budynków z ruin. Czasem oznaczała przede wszystkim odzyskanie wyposażenia, uruchomienie zakładów, zorganizowanie instytucji i przywrócenie normalnego życia.

Źródło: „Odra”, nr 9, listopad 1945 r., Zdzisław Pyzik, „Głuchołazy – miłe miasto”.

Czytaj też: Kaplica św. Anny na Wiszących Skałach

Zobacz też: Niezwykła historia kościółka św. Rocha w Głuchołazach

Zobacz również: 10 atrakcji Głuchołaz, które musisz zobaczyć!

Nasza strona: glucholazy.eu

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube

Głuchołazy OPS
Głuchołazy OPS
150 mln zł pomocy po powodzi. Radny chciał szczegółowego rozliczenia
JW

Ponad 150 mln zł pomocy finansowej wypłacono mieszkańcom Gminy Głuchołazy poszkodowanym w powodzi z września 2024 roku. Radny Radosław Mikłasz zwrócił się do burmistrza o szczegółowe dane pokazujące, jak pieniądze zostały rozdysponowane i rozliczone. Chciał m.in. zestawienia według ulic i anonimowych spraw. Takich danych jednak nie otrzymał. Urząd tłumaczy to m.in. skalą potrzebnej pracy oraz ochroną danych osób korzystających z pomocy społecznej.

Radny Radosław Mikłasz złożył zapytanie 17 sierpnia 2026 roku. Jego celem było uzyskanie bardziej szczegółowej informacji o pomocy finansowej udzielonej mieszkańcom po powodzi.

Nie chodziło jedynie o podanie łącznej kwoty wypłaconych pieniędzy.

Radny chciał wiedzieć m.in., ile gospodarstw przy poszczególnych ulicach otrzymało pomoc, z jakiego rodzaju wsparcia skorzystały oraz jakie kwoty zostały im przyznane. Zaproponował przy tym posługiwanie się anonimowymi numerami spraw zamiast danymi osobowymi mieszkańców.

Radny chciał sprawdzić, jak rozdysponowano pomoc

Zakres zapytania był bardzo szeroki.

Radny wnosił między innymi o informacje dotyczące wysokości ustalonych szkód, przyznanej i faktycznie wypłaconej pomocy, kondygnacji budynków, których dotyczyły uszkodzenia, rzeczoznawców wykonujących oceny oraz statusu rozliczenia poszczególnych spraw.

Pytał również o zwroty środków i chciał otrzymać zestawienie pozwalające porównać wysokość szkody z wartością przyznanej pomocy.

W uzasadnieniu radny wskazał, że same dane zbiorcze dla całej gminy nie pozwalają przeanalizować sposobu rozdysponowania publicznych pieniędzy. Podkreślił również, że nie wnosi o przekazanie danych osobowych mieszkańców.

Urząd: około 12 tysięcy spraw do przeanalizowania

Odpowiedź została przygotowana przez skarbnika miasta oraz Ośrodek Pomocy Społecznej w Głuchołazach.

Skarbnik wskazał, że szczegółowość informacji, o które wystąpił radny, wykracza – w ocenie urzędu – poza zakres wynikający z art. 24 ust. 4 ustawy o samorządzie gminnym dotyczący spraw o istotnym znaczeniu dla gminy.

Urząd zwrócił również uwagę na skalę pracy, którą należałoby wykonać.

Według odpowiedzi konieczne byłoby przeanalizowanie osobno dokumentacji dotyczącej około 12 tysięcy spraw. Oszacowano, że przygotowanie tak szczegółowego zestawienia wymagałoby pracy czterech pracowników przez około miesiąc.

OPS powołuje się na ochronę danych

Drugi argument przedstawił Ośrodek Pomocy Społecznej.

OPS zwrócił uwagę, że samo usunięcie imienia i nazwiska i zastąpienie ich numerem sprawy nie musi oznaczać pełnej anonimowości.

Połączenie takich informacji jak ulica, kondygnacja, rodzaj budynku lub lokalu, zakres szkód czy wysokość przyznanego świadczenia mogłoby – zdaniem OPS – pozwolić na ustalenie, którego mieszkańca lub gospodarstwa dotyczą dane.

Ośrodek wskazuje, że byłaby to w takim przypadku pseudonimizacja, a nie pełna anonimizacja informacji.

Ponad 150 mln zł wypłaconej pomocy

Choć szczegółowego zestawienia radny nie otrzymał, urząd przedstawił dane zbiorcze.

Według informacji na 28 sierpnia 2026 roku:

  • zasiłek w wysokości 8 tys. zł przyznano 2965 osobom – wypłacono 23,72 mln zł,
  • zasiłek do 2 tys. zł przyznano 7439 osobom – wypłacono 14,878 mln zł,
  • pomoc remontowo-budowlaną do 200 tys. zł przyznano w 1227 przypadkach – wypłacono 103 058 698,40 zł,
  • pomoc do 100 tys. zł dotyczącą budynków gospodarczych przyznano w 244 przypadkach – wypłacono 8,722 mln zł.

Łącznie w zestawieniu wykazano 11 875 przyznanych świadczeń na kwotę:

150 378 698,40 zł.

Nie oznacza to jednak 11 875 różnych gospodarstw. Poszczególni mieszkańcy lub gospodarstwa mogli korzystać z różnych rodzajów pomocy.

Pytania pozostają

Odpowiedź urzędu pozwala poznać skalę finansową pomocy po powodzi. Nie pozwala jednak przeanalizować jej w taki sposób, o jaki wnosił radny.

Nie wiadomo więc z przedstawionych dokumentów, jak łączna pomoc rozkładała się pomiędzy poszczególne ulice, jaka była relacja pomiędzy wysokością szkód a przyznanym wsparciem w konkretnych anonimowych sprawach ani jak wyglądały wyniki pracy poszczególnych rzeczoznawców.

Argument dotyczący ochrony danych może tłumaczyć brak informacji pozwalających zidentyfikować konkretne gospodarstwo. Pozostaje jednak pytanie, czy nie można było przedstawić przynajmniej części danych w bardziej zagregowanej formie – na przykład według ulic, większych obszarów albo przedziałów kwotowych.

Osobnym pytaniem jest również sposób ewidencjonowania tak dużego programu pomocy. Skoro przygotowanie dokładniejszego zestawienia wymagałoby ręcznej analizy około 12 tys. akt i miesiąca pracy czterech osób, warto zapytać, jakie możliwości bieżącej analizy tych danych posiada obecnie gmina.

W przypadku ponad 150 mln zł publicznych pieniędzy przejrzystość sposobu ich rozdysponowania i rozliczenia jest sprawą, która z pewnością będzie jeszcze wracać w debacie publicznej w Głuchołazach.

Czytaj też: Punkt widokowy na Szubienicznej Górze zarósł. Petycja trafiła do gminy

Zobacz też: W 10 minut spadło ponad 31 litrów wody na metr kwadratowy. Wody Polskie o ulewie w Głuchołazach

Zobacz również: NIK o powodzi w Głuchołazach. Gmina reagowała, ale nie była w pełni przygotowana

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube

Głuchołazy powódź
Głuchołazy powódź
NIK o powodzi w Głuchołazach. Gmina reagowała, ale nie była w pełni przygotowana
JW

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła działania Gminy Głuchołazy przed powodzią z września 2024 roku, w czasie jej trwania oraz podczas późniejszej pomocy mieszkańcom. Wnioski są niejednoznaczne. NIK oceniła, że gmina prawidłowo rozpoznawała zagrożenie, reagowała na rozwój sytuacji i po powodzi szybko przystąpiła do usuwania skutków. Jednocześnie kontrolerzy wskazali kilka poważnych braków w organizacji zarządzania kryzysowego.

Jedna osoba odpowiadała za zarządzanie kryzysowe

Jednym z najważniejszych ustaleń kontroli jest sposób organizacji Inspektoratu Zarządzania Kryzysowego, Ochrony Ludności i Spraw Obronnych.

Przed powodzią komórka ta była obsadzona przez jednego pracownika. Co więcej, od 9 września 2024 roku pracownik był nieobecny w pracy, a urząd nie miał formalnie wyznaczonej osoby, która miałaby go zastępować.

W praktyce część obowiązków przejął komendant Straży Miejskiej. Jak wynika z dokumentu NIK, odbyło się to na podstawie ustnego polecenia burmistrza.

Kontrolerzy podkreślili jednak, że zakres obowiązków komendanta Straży Miejskiej nie obejmował wszystkich zadań należących do pracownika odpowiedzialnego za zarządzanie kryzysowe.

NIK zaznaczyła jednocześnie, że nie stwierdziła, aby nieobecność pracownika bezpośrednio ograniczyła działania podejmowane podczas powodzi. Uznała jednak, że brak formalnego zastępstwa dla tak ważnego stanowiska nie sprzyjał właściwej organizacji zarządzania kryzysowego.

Po powodzi urząd zwiększył obsadę inspektoratu do dwóch osób. NIK uznała to za wyciągnięcie wniosków z sytuacji.

Plan zarządzania kryzysowego nie był aktualizowany na czas

Kolejna nieprawidłowość dotyczyła gminnego Planu Zarządzania Kryzysowego.

Jego ostatnia aktualizacja została wykonana w grudniu 2022 roku. Tymczasem przepisy wymagają systematycznej aktualizacji, a cykl planowania nie powinien być dłuższy niż dwa lata.

NIK uznała więc, że gmina nie zapewniła wymaganej cyklicznej aktualizacji dokumentu.

Nie było wymaganych ćwiczeń

Kontrolerzy wskazali również, że w gminie nie organizowano wymaganych szkoleń, ćwiczeń i treningów z zakresu zarządzania kryzysowego.

Dotyczyło to między innymi przygotowania na powódź oraz ewakuacji mieszkańców.

Co istotne, obowiązek prowadzenia takich ćwiczeń wynikał nie tylko z przepisów, ale również z dokumentów obowiązujących w samej gminie. Plan ewakuacji zakładał przeprowadzanie ćwiczeń nie rzadziej niż raz na dwa lata.

Władze gminy tłumaczyły brak ćwiczeń między innymi pandemią COVID-19, obowiązkami związanymi z pomocą uchodźcom z Ukrainy oraz ograniczeniami kadrowymi urzędu.

NIK zwróciła jednak uwagę, że stan zagrożenia epidemicznego zakończył się 1 lipca 2023 roku, a samorząd miał obowiązek stałego doskonalenia przygotowania do sytuacji kryzysowych.

Posiedzenia sztabu bez protokołów

Problemy dotyczyły również dokumentowania działań podczas samej powodzi.

Udokumentowano posiedzenia Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego z 12 i 13 września 2024 roku. Kolejne spotkania odbywały się codziennie, ale od 15 września do końca miesiąca nie sporządzano już protokołów.

Burmistrz tłumaczył, że sytuacja była bardzo dynamiczna i najważniejsze było podejmowanie szybkich decyzji.

NIK uznała jednak brak dokumentacji za nieprawidłowość.

Nie było imiennych list ewakuowanych

Podczas powodzi ewakuowano łącznie 292 osoby. Pięć miejsc zostało przygotowanych do przyjęcia mieszkańców, a w akcji wykorzystywano autobusy, łodzie oraz helikoptery.

Nie sporządzano jednak imiennych list osób ewakuowanych ani osób, które opuściły zagrożone tereny samodzielnie.

NIK wskazała, że zgodnie z obowiązującym w gminie planem należało prowadzić ewidencję ludności, zwierząt oraz mienia przy użyciu specjalnych kart ewakuacji.

Władze gminy tłumaczyły, że skala i tempo wydarzeń nie pozwalały na prowadzenie dokumentacji, ponieważ najważniejsze było ratowanie ludzi i mienia.

NIK: informacje były, reakcja też była

Kontrola nie sprowadza się jednak wyłącznie do krytyki.

NIK ustaliła, że Urząd Miejski posiadał aktualne informacje meteorologiczne i hydrologiczne, monitorował sytuację oraz korzystał również z danych publikowanych przez służby czeskie. Przed nadejściem głównej fali do Głuchołaz skierowano znaczne siły służb mundurowych.

Gmina informowała mieszkańców o zagrożeniu, organizowała ewakuację i miejsca dla osób opuszczających domy. Po ustąpieniu wody szybko rozpoczęto usuwanie skutków powodzi.

Trzy konkretne zalecenia NIK

Po zakończeniu kontroli Najwyższa Izba Kontroli zobowiązała gminę do podjęcia działań w trzech podstawowych obszarach.

Chodzi o regularne aktualizowanie Planu Zarządzania Kryzysowego, organizowanie szkoleń i ćwiczeń oraz dokumentowanie posiedzeń Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego i działań związanych z ewakuacją.

Kontrola pokazuje więc dwa obrazy jednocześnie. W czasie samej katastrofy podejmowano działania ratownicze i pomocowe, jednak system zarządzania kryzysowego przed powodzią nie był przygotowany w pełni zgodnie z obowiązującymi wymaganiami.

To właśnie ten drugi element może być najważniejszy z punktu widzenia przyszłości: czy po doświadczeniach z września 2024 roku wszystkie wskazane przez NIK braki zostały już rzeczywiście usunięte?

Czytaj też: Punkt widokowy na Szubienicznej Górze zarósł. Petycja trafiła do gminy

Zobacz też: W 10 minut spadło ponad 31 litrów wody na metr kwadratowy. Wody Polskie o ulewie w Głuchołazach

Zobacz również: Ponad 126 milionów złotych pomocy dla mieszkańców Głuchołaz

Głuchołazy - portal miasta i gminy. Wiadomości i komentarze.

FB strona 

FB grupa Głuchołazy

Głuchołazy na YouTube